Klasyki Polityki

Nie dać odetchnąć

Po co Putin otacza się siłownikami

Po lewej prezydent Władimir Putin, w głębi zdymisjonowany marszałek Igor Siergiejew, po prawej nowy minister obrony Siergiej Iwanow Po lewej prezydent Władimir Putin, w głębi zdymisjonowany marszałek Igor Siergiejew, po prawej nowy minister obrony Siergiej Iwanow EPA / PAP
Władimir Putin – po roku od wygranych wyborów – postawił swoich ludzi na czele resortów nazywanych – niezgrabnie, lecz wymownie – „siłowymi”. Co to za posunięcie? – Złapać za gardło, nie dać oddechu.

Może to surowa metoda, ale innych w Rosji nie ma – mówi zachodni biznesmen. Z kolei admirał w sile wieku, który towarzyszył przewodniczącemu rosyjskiej Dumy w podróży do Warszawy, ocenia: – Będzie lepiej. Po prawdzie, najwyższy już czas.

Putin wyzbywa się ludzi odziedziczonych po Borysie Jelcynie. – To dopiero początek – komentuje zaprzyjaźniony rosyjski dziennikarz w Moskwie. Przedstawiono tę zmianę jako krok w kierunku demilitaryzacji społeczeństwa rosyjskiego, a także wprowadzenie cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi.

Polityka 14.2001 (2292) z dnia 07.04.2001; Wydarzenia; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie dać odetchnąć"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >