Klasyki Polityki

Umrzyjmy razem, przyjaciele

Samobójstwa honorowe w Japonii

Góra Fudżi to miejsce, które Japończycy szczególnie upodobali sobie jako scenerię do samobójczej śmierci. Góra Fudżi to miejsce, które Japończycy szczególnie upodobali sobie jako scenerię do samobójczej śmierci. Corbis
W Japonii samobójcza śmierć honorowa ma długą tradycję. Dziś jednak dylemat: żyć albo dobrowolnie umrzeć, rozgrywa się tu w zupełnie nowych dekoracjach.

W październiku 2004 r. 9 osób: 3 Japonki i 6 Japończyków, popełniło wspólnie samobójstwo. Dokładnie w tym samym czasie, chociaż w trzech oddalonych od siebie prowincjach i na dwóch różnych wyspach. Metodę i wybór miejsca śmierci uzgodniono szczegółowo poprzez Internet. Sposób był tradycyjny: przez zaczadzenie, w trzech szczelnie zamkniętych samochodach osłoniętych niebieskimi plandekami. Wewnątrz w podręcznych piecykach palił się węgiel drzewny. Skondensowany tlenek węgla uśpił pasażerów bezboleśnie.

Polityka 4.2005 (2488) z dnia 29.01.2005; Świat; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Umrzyjmy razem, przyjaciele"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Jego kancelaria adwokacka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022