Kto z kim może, czyli koalicyjność w polityce

Dzielenie skóry
Po sondażowym tąpnięciu Platformy inne partie wstają z tymczasowych grobów. W polskiej polityce znowu wszystko stało się możliwe. Nawet kosztem sensu.
Schetyna i Napieralski. Ocieplenie stosunków między tymi politykami ożywiło spekulacjie na temat przyszłej koalicji PO - SLD.
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Schetyna i Napieralski. Ocieplenie stosunków między tymi politykami ożywiło spekulacjie na temat przyszłej koalicji PO - SLD.

Notowania PO spadły średnio do poziomu ok. 40 proc. poparcia. Realnie można je chyba szacować jeszcze niżej, gdzieś trochę ponad 30 proc., co potwierdziły wybory samorządowe, ale i niektóre z ostatnich sondaży. Odżyły więc spekulacje, jak będzie wyglądać powyborcza rządząca koalicja. Trwa dzielenie skóry na Platformie.

Ta nowa wycena wyborczych szans Platformy wynika z zachwiania się całej strategii politycznej Tuska, czyli koncepcji szerokiej antypisowskiej formacji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną