Zarzuty o najdrobniejsze wykroczenia tylko dla opozycji
Czy to, co przeżywają na ulicach protestujący, lepiej nazwać komedią czy tragedią? Sprawdźmy.
Policja upuszcza Wojciecha Kinasiewicza na ziemię.
WILK/Polityka

Policja upuszcza Wojciecha Kinasiewicza na ziemię.

Policja zakłada tzw. dźwignię Wojciechowi Kinasiewiczowi podczas wynoszenia go z terenu Sejmu bez postawienia mu jakichkolwiek zarzutów.
WILK/Polityka

Policja zakłada tzw. dźwignię Wojciechowi Kinasiewiczowi podczas wynoszenia go z terenu Sejmu bez postawienia mu jakichkolwiek zarzutów.

Wojciech Kinasiewicz wynoszony z terenu Sejmu.
WILK/Polityka

Wojciech Kinasiewicz wynoszony z terenu Sejmu.

Reżyserów tego spektaklu jest wielu, podobnie jak bohaterów. Dramat w kilku aktach, który wyszedł spod ich pióra, wystawiany od wielu miesięcy w przestrzeni publicznej. Widownia na niego reaguje różnie, od wyśmiewania przez krzyki nawołujące do spalenia całego tego teatru, różnego rodzaju oskarżenia, aż po gratulacje i oklaski. Czy będą bisy? Tak, należy się ich spodziewać. W najbliższym czasie.

Zdradźmy kilka szczegółów. Czas: aktualna kadencja. Miejsce: place, chodniki, pasy ruchu różnych miast Polski, choć głównie Warszawy. Temat: konstytucja. Akcja: rozgrywa się pomiędzy opozycją uliczną a funkcjonariuszami policji.

Wprowadzenie

Za udział w manifestacji spontanicznej, kontrmanifestacji czy blokadzie można dostać – z różnych kodeksów i paragrafów, nawet tych najbardziej zaskakujących – rozmaite zarzuty. Za naruszenie miru domowego tam, gdzie nie ma domu (ani miru zresztą). Za niszczenie środowiska naturalnego w środku miasta. Za posiadanie określonych przedmiotów, które służą do zakłócania demonstracji albo spokoju publicznego, np. polskiej flagi, drabiny czy kwiatka, ale w tym ostatnim przypadku tylko jednego określonego gatunku i koloru (można zgadywać, jakiego). Za zejście jedną nogą z chodnika czy za to, że w ogóle się jest w mieście określonego dnia. Ponieważ są dni lepsze i gorsze.

Skąd ta swoista komediowość, wręcz absurdalność powodów legitymowania czy zatrzymań protestujących? Odpowiedź wydaje się prosta. Bo innych nie ma.

Ale po kolei. Szanowni Państwo, prosimy o wyłączenie telefonów komórkowych. Prosimy o nierejestrowanie przedstawienia. Cisza! Kurtyna w górę. Światła.

Akt pierwszy. Własność

„Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia” (Art. 64 par. 1 Konstytucji RP).

Są przedmioty bardzo podejrzane. Tak mocno, że zostają „aresztowane”. Na przykład taka drabina. Z przypadkami drabiny „służącej do zakłócania zgromadzenia” styka się regularnie stowarzyszenie Obywatele Solidarni w Akcji, które każdego dziesiątego dnia miesiąca organizuje swoje kontrmiesięcznice pod hotelem Bristol. Miejsce demonstracji znajduje się sto metrów od Pałacu Prezydenckiego, a więc według obecnie obowiązującego prawa o zgromadzeniach to „przepisowa” odległość od wydarzenia noszącego unikatowy w skali świata status „cyklicznego”.

W jaki sposób drabina może być przedmiotem „podejrzanym”, gdy odległość jest dobra? Skoro będący na niej nie używają megafonów? Policja tego nie tłumaczy, za to kilka razy dopuściła do niebezpiecznych sytuacji mogących doprowadzić do strącenia wprost na ziemię stojących na niej ludzi (np. Arkadiusza Szczurka i Titę Halską). Cóż tam jednak zdrowie człowieka, gdy należy pilnie zabrać drabinę, bo przecież drabina jest groźna i ważna. Chociaż… to zależy chyba, czyje to akcesorium, zważywszy że policja zupełnie nie reaguje na drabiny używane podczas rozmaitych demonstracji przez fotoreporterów z prasy.

Zatrzymywane w gestii policji lub sejmowej Straży Marszałkowskiej są także transparenty. Podczas akcji „Kobiety w Sejmie”, gdy sześć działaczek różnych ruchów społecznych podzielonych na dwie grupy stanęło na schodach parlamentu z wypisanym na czarnym materiale hasłem „Wolna Polka – Wolne sądy – Wolne wybory” (23 listopada 2017). Mimo że oba transparenty miały taką samą treść – jeden z nich został manifestującym zabrany, a drugi pozostawiony w ich rękach. Powody są nieznane, może jeden był wyraźniejszy?

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj