Wielkie rozdawanie pod flagą biało-czerwoną
Wyprawka dla każdego ucznia, obniżenie składek na ZUS i emerytury dla matek co najmniej czworga dzieci. Czy to wszystko pomoże odbudować sondażową siłę PiS?
Konwencja PiS
Krystian Maj/Forum

Konwencja PiS

Jarosław Kaczyński chce drugi raz wejść do tej samej rzeki. Tuż za półmetkiem kadencji uznał, że skoro dotychczasowe rozdawanie (naszych) pieniędzy zaczyna się powoli wyczerpywać jako paliwo polityczne, to należy ich rozdać więcej. I że jeśli Polakom nie spodobały się nagrody dla obywateli ministrów, to może wystarczy dosypać trochę złotych obywatelom wszystkim.

„Piątka Morawieckiego” i trzy grosze Szydło

Szczegóły planu ogłosił na warszawskiej konwencji PiS Mateusz Morawiecki. Prorządowi komentatorzy piszą wręcz o „piątce Morawieckiego”. Składają się na nią:

1. „Wyprawka” (300 zł od państwa na każdego ucznia na początek roku szkolnego, w sumie ok. 1,5 mld zł rocznie)
2. Obniżenie składek na ZUS (a ściślej – obniżenie ich dla małych i mało zarabiających firm przy jednoczesnym podwyższeniu ich przy wyższych dochodach)
3. Obniżenie podatku CIT dla małych firm z 15 do 9 proc.
4. Fundusz na drogi lokalne (docelowo 5 mld zł)
5. Wsparcie dla niepełnosprawnych i seniorów („23 mld zł w ciągu kilku lat”).

„Piątka Morawieckiego” piarowo brzmi dobrze, w rzeczywistości plany są dalej idące, bo swoje trzy grosze (a raczej ileś milionów) dorzuciła Beata Szydło. Będą darmowe leki dla kobiet w ciąży, bony na zajęcia sportowe dla młodzieży oraz „premie dla kobiet, które szybko urodzą drugie dziecko”.

Czytaj także: PiS po raz pierwszy przegrywa z opozycją w sondażu

Program socjalny, ale nie tylko

Morawiecki obiecał jeszcze, że już w przyszłym roku w budowie będzie aż 100 tys. mieszkań w ramach „Mieszkania plus”. Gdyby ktoś nie skorzystał z pieniędzy od rządu, to powinien przynajmniej docenić, że władza stara się zadbać o najsłabszych. Emeryturę mają dostać matki, które urodziły co najmniej czworo dzieci i nie nabyły uprawnień do emerytury. Postulat oczywiście słuszny, ale liczba jego beneficjentek – symboliczna.

Ogłoszenie programów socjalnych było głównym, acz niejedynym sensem warszawskiego spędu. Z rozmysłem używam tego słowa, bo z tradycyjnymi konwencjami partyjnymi owo wydarzenie niewiele miało wspólnego. Działacze przyjechali, zrobili tłum i pojechali. Żadnych zajęć w podgrupach, żadnych kuluarów (poza tym, że po konwencji ustawiła się kolejka żądnych zdjęcia z Patrykiem Jakim), żadnych przemówień szeregowych polityków.

Czytaj także: Po co PiS udaje ubóstwo?

Proste komunikaty od PiS

PiS wysłał z Warszawy kilka prostych komunikatów, które mają złagodzić najcięższy w tej kadencji kryzys partii. Po pierwsze – skrucha. Coś w rodzaju „Potknęliśmy się na nagrodach, ale potrafimy przyznać się do błędu. Nagrody oddajemy i jedziemy spotykać się z wyborcami w całej Polsce”.

Po drugie – mowy nie ma o konfliktach: „Nie jest prawdą, że Mateusz nie lubi Beaty i Zbigniewa, a Jarosław już nad niczym nie panuje. Jesteśmy biało-czerwoną drużyną i nawet Antoniemu należą się serdeczne podziękowania, nawet jeśli przenieśliśmy go do składziku”. W Warszawie poza Kaczyńskim i Morawieckim przemawiali też Szydło, Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin.

Po trzecie – wciąż mamy pomysły: „Polska rośnie w siłę, ludziom żyje się dostatniej, a to dopiero początek”.

PiS próbuje się odbudować

Czy to wszystko pomoże odbudować sondażową siłę PiS? Pewnie nie do końca, bo afera z nagrodami nadwątliła filary potęgi Kaczyńskiego, a realnych sporów w obozie władzy nie da się przykryć wymuszonymi uśmiechami na partyjnym zjeździe. O skali kryzysu PiS wiele zresztą mówi skala planowanego rozdawnictwa – przed konwencją padały zapowiedzi o 1 mld zł z budżetu, ze sceny usłyszeliśmy o wielu miliardach.

Odzyskanie części strat z ostatnich dwóch miesięcy wydaje się jednak całkiem prawdopodobne. Wiara części opozycji, że afera nagrodowa wystarczy, by dogonić PiS, jest oparta na kruchych podstawach. Kaczyński ma dostęp do nieograniczonych w zasadzie zasobów państwa i nie waha się po nie sięgnąć, tymczasem o kontrofensywie programowej PO ani widu, ani słychu.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj