„Polityka”. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

SUBSKRYBUJ
Kraj

MON nie chce ujawnić, co robi w resorcie człowiek Macierewicza

Piotr Bączek Piotr Bączek Wojtek Olkuśnik / Agencja Gazeta
Piotr Bączek to jeden z najbardziej zaufanych ludzi Antoniego Macierewicza. Po odejściu szefa został w resorcie, a ostatnio miał nawet dostać nową funkcję.

Za rządów Macierewicza w MON Piotr Bączek był szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Wcześniej współpracował z nim przez lata, m.in. jako redaktor naczelny należącego do Macierewicza tygodnika „Głos” oraz członek komisji weryfikacyjnej żołnierzy likwidowanych za pierwszych rządów PiS Wojskowych Służb Informacyjnych.

Mariusz Błaszczak do końca Piotrowi Bączkowi nie ufał

Gdy w styczniu tego roku Antoni Macierewicz stracił stanowisko ministra obrony, do dymisji podał się Bączek, którego nowy szef resortu Mariusz Błaszczak miał nie darzyć pełnym zaufaniem. Na pociechę były już szef SKW dostał funkcję doradcy ministra. Do jego obowiązków należała współpraca z kierowaną przez swego byłego pryncypała podkomisją smoleńską.

Ale w ostatnich tygodniach również to miało się zmienić. Gdy Jarosław Kaczyński zarządził „wygaszanie” narracji smoleńskiej po obchodach ósmej rocznicy katastrofy, zmarginalizowana została również podkomisja. A wraz z nią Piotr Bączek, który w końcu musiał pożegnać się z doradzaniem ministrowi. Ale tego, czym się dziś zajmuje, MON nie chce ujawnić.

Czytaj także: Adam Hofman i Antoni Macierewicz dali popis w Wirtualnej Polsce

Czym zajmuje się Bączek?

Gdy zapytaliśmy o to resort, uzyskaliśmy jedynie potwierdzenie, że były szef SKW nadal jest zatrudniony w MON. Ale odpowiedzi na pytania o konkretne stanowisko, które piastuje, zakres obowiązków i wynagrodzenie – już nie dostaliśmy. Resort odmówił, zasłaniając się tym, że Bączek „nie pełni funkcji publicznej”. Co więc robi?

Okazuje się, że MON nie do końca musi mówić prawdę. Jak wynika z naszych informacji, został doradcą szefa jednego z ośrodków szkoleniowych SKW, a więc instytucji podległej resortowi obrony, ale niebędącej jego częścią.

Czytaj także: Błaszczak ostro o „szastaniu pieniędzmi” w MON. Mówił o Macierewiczu?

Jako doradca Bączek sprawuje funkcję publiczną, a nie np. usługową, dlatego powinna ona zostać przez MON ujawniona razem z zakresem obowiązków i uposażeniem. Dlaczego więc resort nie chce tego zrobić? Czyżby się obawiał, że funkcja doradcy szefa pośledniej jednostki kontrwywiadu wojskowego w przypadku jego byłego szefa wygląda jak szukanie mu posady na siłę?

Czytaj także: Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Układ się rozpada. Spowiedź byłego doradcy Morawieckiego

Tomasz Krawczyk, były doradca Lecha Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, o nadziejach i złudzeniach ludzi PiS.

Rafał Kalukin
03.12.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną