Kraj

Zakopują spory. Lewica idzie razem do wyborów

„Powołaliśmy coś, co dzisiaj nazywa się lewica” – ogłosił Włodzimierz Czarzasty. „Powołaliśmy coś, co dzisiaj nazywa się lewica” – ogłosił Włodzimierz Czarzasty. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
„Powołaliśmy coś, co dzisiaj nazywa się lewica” – ogłosił Włodzimierz Czarzasty na wspólnej konferencji z Robertem Biedroniem i Adrianem Zandbergiem. Nie wiadomo jednak kluczowej rzeczy – czym jest to coś?

Pytań jest jeszcze więcej. Nie wiadomo, w jakiej formule połączone siły lewicy pójdą na wybory. Czy jako koalicja trzech partii, którą w wyborach do Sejmu obowiązuje 8-proc. próg wyborczy? Czy jako komitet wyborczy wyborców, który po wyborach nie dostaje subwencji? Czy może politycy Wiosny i Lewicy Razem wystartują z list SLD? Na razie wiemy jedno – lewica chce iść razem.

Nastroje jak na razie są dobre. „Zrobiliśmy to! Daliśmy radę!” – wykrzykiwał swoje klasyczne hasła Biedroń. Czarzasty mówił z kolei, że liderzy odbyli wstępną grę miłosną i wiedzą na razie jedno – „chcą być razem”. Decyzje w sprawie formuły mogą być ogłoszone w poniedziałek.

Czytaj więcej: Koalicyjna telenowela

Czy ta koalicja przeskoczy próg?

Uśmiechnięci liderzy lewicy, mówiący o sobie „przyjaciele”, jeszcze niedawno nie byli do siebie tak sympatycznie nastawieni. Starają się zakopać dawne spory. W 2016 r. Zandberg mówił o SLD: „Partia pełna skorumpowanych aparatczyków”. Biedroń z kolei przekonywał, że „po kandydaturze Ogórek SLD stało się partią obciachu bardziej niż PiS” (to w 2015 r.). Dziś ma być inaczej. „Nie ma między nami żadnych sporów” – przekonywali liderzy lewicy na dzisiejszej konferencji.

Teraz wiele zależy od formuły startu. Wiosna i Lewica Razem chcą koalicji. A to formuła ryzykowna. Cztery lata temu Sojusz, startując jako koalicja z Twoim Ruchem, nie dostał się do Sejmu. Mimo że w pojedynczych sondażach w czasie kampanii otrzymywali dwucyfrowy wynik, w wyborach uzyskali zaledwie 7,55 proc.

Tym razem liczą, że będzie inaczej. Badania są obiecujące – w ostatnim IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z 13 lipca lewicowy blok z udziałem SLD, Wiosny i Lewicy Razem może liczyć na 13 proc. głosów (bez niezdecydowanych), w czerwcu IBRiS dawał im nawet 14 proc.

Czytaj także: Scenariusze na jesień

Jest już za późno, nie jest za późno

Rozmowy na lewicy przebiegły z jednej strony szybko – liderzy zebrali się wczoraj, klika godzin po tym, jak Grzegorz Schetyna odrzucił ofertę SLD w sprawie wspólnego startu. Z drugiej strony ogłoszenie wspólnego startu jest bardzo spóźnione. Od co najmniej kilku dni, jeśli nie tygodni, było wiadomo, że Platforma coraz silniej skłania się do tego, żeby na wybory iść samotnie. Już na początku czerwca przedstawiła własny sztab i rozpoczęła podróże po Polsce. A SLD potulnie czekał do ostatniej chwili.

I dopiero gdy Schetyna oficjalnie powiedział, że PO startuje jako Koalicja Obywatelska, odżegnując się od sojuszy z partiami (konkretnie o SLD nawet nie wspomniał), Czarzasty dał zielone światło do rozmów.

Co będzie dalej, trudno przesądzić. Można sobie wyobrazić, że kampania zjednoczonej lewicy pójdzie dobrze. Zmobilizują wszystkie zasoby – od coraz starszego, twardego elektoratu Sojuszu, z rzewnością wspominającego minione czasy, przez radykalizujących młodych, zwolenników Lewicy Razem, po wielkomiejskich, niechętnych Platformie wyborców Wiosny, których partia przyciągnęła do siebie w czasie kampanii europejskiej. Dodatkowo lewica ma szansę uszczknąć kawałek centrolewicowego elektoratu PO. W takim scenariuszu miałaby szansę na dwucyfrowy wynik i mocny klub w przyszłym Sejmie.

Ale niewykluczony jest też drugi scenariusz, w którym kampania pójdzie źle. Liderzy nie będą potrafili współpracować, a we znaki dadzą się wszystkie wewnętrzne kryzysy partii uczestniczących w koalicji. Można sobie wyobrazić, że lewicowy blok nie przekracza progu i lewica kolejne cztery lata spędza poza parlamentem.

Czytaj także: Jak czytać program Platformy na wybory

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną