Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Tak samo, ale zupełnie inaczej

Inny Sejm, inny Senat, inny kraj

Bez względu na to, co wydarzy się w najbliższych miesiącach, w Senacie zapanuje niepewna równowaga. Wystarczy bowiem nieobecność, jakieś wstrzymanie się od głosu, by szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, innym razem na drugą stronę. Bez względu na to, co wydarzy się w najbliższych miesiącach, w Senacie zapanuje niepewna równowaga. Wystarczy bowiem nieobecność, jakieś wstrzymanie się od głosu, by szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, innym razem na drugą stronę. Leszek Zych / Polityka
Najważniejszy wynik wyborów jest oczywisty: rząd pozostanie w rękach PiS. Będzie zatem pod wieloma względami tak samo. Nie należy się spodziewać ani zmiany stylu rządów, ani respektu dla naruszanych w poprzedniej kadencji reguł. Będzie jednak inaczej – bo opozycja nie będzie już tak bezradna jak przez ostatnie cztery lata.
Rafał MatyjaJakub Włodek/Agencja Gazeta Rafał Matyja

Okazało się, że za formacją Jarosława Kaczyńskiego nie stoi potężny suweren, który przytłaczającą większością głosów zatwierdził sposób sprawowania władzy. Aby uzyskać tę miażdżącą przewagę, PiS użył po raz pierwszy w historii Trzeciej Rzeczpospolitej tak wielkich transferów finansowych, w sposób bezprecedensowy wykorzystał poparcie mediów publicznych. I ledwo utrzymał większość w Sejmie.

To otwiera nowy polityczny sezon w inny sposób niż ten, który zaczął się przed czterema laty. Obóz władzy wie, że zaciągnięte w kampanii zobowiązania są trudniejszym kontekstem rządzenia niż ulubiona fraza premier Beaty Szydło „przez osiem ostatnich lat”, wskazująca na błędy i zaniedbania koalicji PO-PSL. Nie może przy tym dokonać korekty strategii, zrzucić winy na kogoś ze sztabu lub z rządu. Za tę kampanię i za strategię ostatnich czterech lat odpowiada bowiem Jarosław Kaczyński. A jego hegemonia polityczna jest jedynym niewzruszonym punktem stałym całego ugrupowania. To będzie utrudniać rozmowę o korekcie i diagnozę nowej sytuacji PiS. A składa się ona z nowych warunków rządzenia i nowych reguł politycznej rywalizacji. Pojawiła się bowiem nowa opozycja, nowy układ sił w Senacie i wreszcie – nowi wyborcy.

Inny Sejm

Przewaga kilku głosów w Sejmie nie będzie tym samym co poprzednio. Przez ostatnie cztery lata PiS mógł wielokrotnie korzystać z dodatkowego poparcia, udzielanego partii rządzącej przez posłów wybranych z list Kukiz’15. Część z nich niemal od razu przeszła na stronę władzy, część podjęła współpracę – dość często popierając inicjatywy rządzących. A część głosowała raz tak, a raz inaczej, dając Kaczyńskiemu poczucie bezpieczeństwa. Dziś bardzo trudno wyobrazić sobie podobną sytuację. Szansą Konfederacji i PSL na powiększanie elektoratu jest ostra polemika z rządem, twarda walka o tych wyborców PiS, którzy rozczarują się do tej formacji.

Polityka 44.2019 (3234) z dnia 29.10.2019; Ogląd i pogląd; s. 21
Oryginalny tytuł tekstu: "Tak samo, ale zupełnie inaczej"
Reklama