Kraj

Kaczyński robi porządki u zwycięzców

Kurski nie kopałby dołków pod Morawieckim, gdyby nie czuł, że ma ważnych sojuszników. Kurski nie kopałby dołków pod Morawieckim, gdyby nie czuł, że ma ważnych sojuszników. Jacek Domiński / Reporter
Jarosław Kaczyński najpierw poprzestawia figury w obozie władzy, a potem zrestartuje swoją rewolucję. Na jej końcu ma powstać zwarte partiopaństwo.
W PiS żywe jest przeświadczenie, że w tej kadencji Duda będzie trudniejszy we współpracy i nie w każdym przypadku pomoże władzy.Adam Chełstowski/Forum W PiS żywe jest przeświadczenie, że w tej kadencji Duda będzie trudniejszy we współpracy i nie w każdym przypadku pomoże władzy.

Zakończył się niemal dwuletni maraton wyborczy, w którym PiS zgarnął całą pulę: wygrał wybory samorządowe (na poziomie sejmików), europejskie, parlamentarne i prezydenckie. Kolejna bitwa rozegra się najprawdopodobniej dopiero jesienią 2023 r., gdy zbiegną się kampanie parlamentarna i samorządowa. PiS może wreszcie wyjść z trybu kampanijnego, w którym tradycyjnie schował niektóre drażliwe tematy, by nie zrazić wyborców. Uderzenie w media, samorządy, organizacje pozarządowe i uczelnie, dokończenie zmian w sądach, a może i grzebanie w ordynacji wyborczej – to nie było coś, czym należałoby wymachiwać przed reelekcją Andrzeja Dudy.

Polityka 30.2020 (3271) z dnia 21.07.2020; Temat z okładki; s. 12
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021