Kraj

Raport: Policja nieludzko traktowała protestujących

Interwencja policji podczas protestów przeciw aresztowaniu Margot. 7 sierpnia 2020 r. Interwencja policji podczas protestów przeciw aresztowaniu Margot. 7 sierpnia 2020 r. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Na początku sierpnia zatrzymano w Warszawie 48 osób. Policja kuła je w kajdanki, woziła z komendy na komendę, utrudniając kontakt z pełnomocnikami, poniżała.

„Sposób traktowania zatrzymanych przez Policję stanowił poniżające traktowanie, a w niektórych przypadkach kumulacja dolegliwości wypełniła znamiona nieludzkiego traktowania” – to wnioski działającego przy RPO Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (MPT), organu Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CTP).

MPT właśnie wydał raport, który dotyczy interwencji wobec osób demonstrujących na początku sierpnia w obronie Margot, aktywistki inicjatywy Stop Bzdurom, którą wtedy właśnie sąd aresztował na dwa miesiące (po odwołaniu wyszła wcześniej).

Czytaj też: Kim chce być Margot

Kucie, poniżanie, rozbieranie

Zatrzymano wtedy 48 osób. Policja kuła je w kajdanki, woziła z komendy na komendę, utrudniając kontakt z pełnomocnikami, poniżała. Przedstawiciele MPT rozmawiali z 38 zatrzymanymi na sześciu komisariatach, zapoznali się z dokumentacją (protokołami zatrzymań i nagraniami z monitoringu). Ustalili, że:

• wśród zatrzymanych znalazły się osoby, które nie uczestniczyły czynnie w zgromadzeniu, ujęto je przypadkowo.
• jedna osoba została pobita w radiowozie.
• część zatrzymanych miało uszkodzenia ciała. Trzy osoby, z którymi przedstawiciele KMPT przeprowadzili rozmowy, miały widoczne obrażenia, jednak nie poddano ich badaniu.
• zatrzymani skarżyli się na używanie przez policjantów homofobicznej i transfobicznej mowy nienawiści.
• zatrzymanych przetrzymywano nieproporcjonalnie długo – z protokołów wynika, że czas między zatrzymaniem a rozpoczęciem czynności wynosił w niektórych przypadkach ponad pięć godzin.
• część zatrzymanych przesłuchiwano w nocy, przedstawiciele MPT oceniają to jako niehumanitarne traktowanie ze względu na ich fizyczne i emocjonalne wyczerpanie.
• wobec zatrzymanych bez obiektywnej konieczności stosowano kajdanki, np. podczas transportu czy badania lekarskiego (mierzenie ciśnienia z rękami skutymi z tyłu).
• większość zatrzymanych została poddana kontroli osobistej (rozebranie do naga i kucanie). Czasami dwukrotnie: po zatrzymaniu i przed samym osadzeniem. Transkobietę przeszukiwał mężczyzna.
• zatrzymani nie dostali wody ani jedzenia. Niektórzy także przyjmowanych na stałe leków.
• zatrzymani nie zawsze zostali poinformowani o możliwości skorzystania z pomocy prawnej przed podpisaniem protokołu i złożeniem wyjaśnień. Ci, którzy zgłaszali chęć kontaktu z prawnikiem, mieli ten kontakt utrudniany.
• spotkania z pełnomocnikami, które doszły do skutku, trwały zazwyczaj kilka minut i odbywały się w warunkach niezapewniających poufności (np. na korytarzach czy w pokojach służbowych funkcjonariuszy).
• część pełnomocników nie mogła ustalić miejsca pobytu swoich klientów. Dotyczy to 16 osób.
• policjanci naruszali prawo zatrzymanych do poinformowania osoby bliskiej.
• nie wszyscy zostali zbadani przez lekarza, nawet jeśli taka konieczność wynikała z obowiązujących przepisów.

Margot dla „Polityki”: Nie będę grzeczna, nie chcę być symbolem

Tak być powinno, kiedy zatrzymuje policja

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur sformułował 25 zaleceń dla MSWiA, Ministerstwa Zdrowia i Stołecznego Komendanta Policji. Dotyczą m.in.:

• zapewnienia dostępu do prawnika od pierwszych chwil zatrzymania
• wprowadzenia obowiązku przeprowadzania badań lekarskich każdej osoby zatrzymanej
• zapewnienia osobom transpłciowym odpowiedniego poziomu opieki medycznej po zatrzymaniu i możliwości wyboru płci funkcjonariusza mającego przeprowadzić wobec nich kontrolę osobistą
• wprowadzenia elektronicznego rejestru osób zatrzymanych przez policję z informacją o miejscu pobytu. Dane te powinny być niezwłocznie udostępniane ich pełnomocnikom.

Czytaj też: Tęcza na Chrystusie obraża? Ważmy słowa

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną