Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kraj

Rząd otwiera galerie, większość obostrzeń bez zmian

Galeria handlowa w Szczecinie Galeria handlowa w Szczecinie Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Sklepy w centrach handlowych, galerie sztuki i muzea będą otwarte od 1 lutego. Pozostałe restrykcje tzw. etapu odpowiedzialności zostają utrzymane co najmniej do 14 lutego – ogłosił minister zdrowia Adam Niedzielski.

1 lutego zostaną otwarte sklepy w galeriach handlowych. – Otwieramy sklepy, ale w warunkach reżimu sanitarnego, tak jak w grudniu – zastrzegł minister Niedzielski. – Nauczyliśmy się dbać o dystans, być w maseczkach, obsługa sklepów zwraca na to uwagę, placówki są wyposażone w płyny dezynfekcyjne.

Drugą zmianą jest otwarcie galerii sztuki i muzeów. Minister powoływał się na badania amerykańskie, z których wynika, że w tego rodzaju miejscach nie dochodzi do rozchodzenia się koronawirusa na dużą skalę. Przypomniał, że w placówkach tych obowiązuje limit jednej osoby na 15 m kw.

Rząd przychylił się też do postulatów branży handlowej i 1 lutego zniesie tzw. godziny dla seniora (godz. 10–12 zarezerwowane na zakupy dla osób 60+).

Czytaj też: Smaki Polskiego Nie-Rządu. Gastronomia walczy o przetrwanie

Pozostałe restrykcje bez zmian

W pozostałych kwestiach rząd zdecydował o przedłużeniu zasad bezpieczeństwa w tzw. etapie odpowiedzialności do 14 lutego:

  • zgromadzenia publiczne ograniczone do pięciu osób (z zachowaniem reżimu sanitarnego)
  • imprezy w domach – także ograniczone limitem do pięciu osób, z wyłączeniem osób zaszczepionych (siedem dni po drugiej dawce)
  • restauracje dalej będą pracowały wyłącznie na wynos i w dowozie
  • hotele pozostają zamknięte, także dla podróży służbowych (z wyjątkami m.in. dla medyków czy pracowników obsługujących krytyczną infrastrukturę)
  • stoki narciarskie pozostają zamknięte
  • infrastruktura sportowa – tylko dla profesjonalnych sportowców
  • po powrocie do Polski transportem zbiorowym obowiązuje 10 dni kwarantanny.

Bez zmian pozostają także kwestie związane z nauczaniem. Do szkół będą chodzić tylko uczniowie klas I–III szkół podstawowych, reszta ma się dalej uczyć zdalnie.

Zdecydowaliśmy się na podejście ostrożne, konserwatywne. Nadmierne luzowanie obostrzeń może się skończyć tak jak w wakacje czy jak w Słowacji, która po odważnych decyzjach notowała rekordowe liczby zakażeń – mówił Niedzielski.

Czytaj też: Covidowy bunt przedsiębiorców

W Europie wciąż nie jest dobrze

Uzasadniając te decyzje, minister zdrowia powoływał się na stabilną sytuację w Polsce. Rząd brał pod uwagę dwa ryzyka: otoczenie międzynarodowe i nowe warianty wirusa. W Polsce średnia tygodniowa liczba zachorowań spadła poniżej 6 tys. na dobę, jednak w takich krajach jak Wielka Brytania, Hiszpania czy Francja utrzymuje się na poziomie 20–30 tys. Państwa te, a także Niemcy, utrzymują daleko posunięte restrykcje, w części z nich obowiązuje np. godzina policyjna.

W Polsce stwierdzono już dwa przypadki tzw. brytyjskiego wariantu wirusa, w tym jeden w ramach badań przesiewowych nauczycieli u osoby, która nie podróżowała i nie miała bezpośredniego kontaktu z osobami wracającymi z Wysp. Wariant brytyjski wirusa jest uważany za bardziej zakaźny.

Kolejne decyzje dotyczące obostrzeń rząd będzie podejmował za dwa tygodnie, jak poinformował Niedzielski. Natomiast już przy najbliższej zmianie rozporządzenia epidemicznego władze wprowadzą możliwość zwolnienia z kwarantanny osób przyjeżdżających do Polski, jeśli będą miały negatywny wynik testu wykonanego na 48 godzin przed podróżą.

Czytaj też: Czy brytyjski wariant wirusa faktycznie jest bardziej zakaźny

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną