Podobno w najbliższym czasie Ziobro ma powołać Narodowy Sąd Międzynarodowy. Instytucja NSM przy okazji bardzo wzmocni urząd prezydenta, który niedawno został brzydko nazwany słowem często używanym na kortach tenisowych. Nie ma co ukrywać, chodzi o debel. Myślę, że epitety rzeczywiście są niepotrzebne. Samo „Andrzej Duda” wystarczy.
Stanisław Tym czyta swój felieton dla „Polityki”: