„Polityka”. Pilnujemy władzy, służymy czytelnikom.

Prenumerata roczna taniej o 20%

OK, pokaż ofertę
Kraj

Gigagrabarz

Gigagrabarz Morawiecki. Właśnie zmarł Polski Ład

Czego się dotkną, to zepsują. Warszawska ulica nazywa takich ludzi „popaprańcami”. Takie oskarżenie jest dla nich znacznie bardziej bolesne niż zarzuty o łamanie konstytucji.

Śpieszmy się kochać pomysły premiera Morawieckiego – tak szybko odchodzą. Właśnie na naszych oczach po krótkiej, ale bolesnej chorobie zmarł Polski Ład. Program, który miał przynieść Polsce siłę, a Polakom dostatek. To już kolejny pogrzeb dokonywany wstydliwie, po cichu i bez nekrologu. Wkroczyliśmy w rok, w którym po polskich drogach miały już śmigać setki tysięcy narodowych samochodów elektrycznych, flotylla narodowych promów miała przywozić do Polski tłumy spragnionych Skandynawów, a po narodowych torach mieliśmy przemieszczać się równie narodową Luxtorpedą. Tymczasem nie ma nawet planów fabryki elektryków, legendarną stępkę dopiero co zezłomowano, a pociągi jeżdżą wolniej niż kiedyś – chyba że w ogóle nie jeżdżą, bo właśnie padł elektroniczny system kierowania ruchem. Cichutko pogrzebano także pomysł utworzenia z Polski potęgi w produkcji dronów – ktoś doszedł do słusznego wniosku, że można przecież kupić drony w Turcji. Tak samo skończy się tromtadracja w sprawie gigalotniska w Baranowie (którego plany w międzyczasie skurczyły się z giga do mega, a jak tak dalej pójdzie, to zostanie z niego tylko kilo), w kolejce czeka także przecudnej urody projekt Polskiego Holdingu Spożywczego (rekomendująca go para Sasin-Kowalczyk to gwarancja pięknej katastrofy). Każdy z tych niewydarzonych pomysłów ciągnie za sobą dziesiątki i setki milionów zmarnowanych pieniędzy podatników, a dodatkowo – jak w przypadku Polskiego (nie)Ładu – frustrację i dyskomfort dotkniętych nim obywateli. Wszystko to sprawia, że słynne słowa J.F.K.: „Nie pytaj, co Ameryka może dla ciebie zrobić. Pytaj, co Ty możesz zrobić dla Ameryki”, u nas brzmią nieco inaczej – „Nie pytaj, co pan premier dla Ciebie zrobi. Pytaj, jak temu zapobiec”.

Piszę o tym wszystkim nie dlatego, aby przypomnieć dość znane przecież fakty, ale po to, aby pokazać, co je łączy – a łączy je niekompetencja rządzących.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Komentarze; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Gigagrabarz"
Reklama