Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

(za) Twardy elektorat?

Spiskują, atakują, tropią zdrajców. (Za) twardy elektorat opozycji?

Skłonność do teorii spiskowych najbardziej wyróżnia orientacje skrajne po obu stronach politycznej barykady. Skłonność do teorii spiskowych najbardziej wyróżnia orientacje skrajne po obu stronach politycznej barykady. Mirosław Gryń / Polityka
Moralny absolutyzm, tropienie zdrajców we własnych opozycyjnych szeregach, podatność na teorie spiskowe. Mocny przekaz może być skuteczny w dyskusji z nieprzebierającymi w środkach rządzącymi. Ale czasem może też opozycji zaszkodzić.
Za ekspozycją twardych postaw w mediach społecznościowych kryje się realna emocja społeczna.Mirosław Gryń Za ekspozycją twardych postaw w mediach społecznościowych kryje się realna emocja społeczna.

Byłoby czymś karkołomnym podejrzewać Waldemara Kuczyńskiego o śladowe choćby sentymenty wobec rządów PiS. Stał się ich nieprzejednanym wrogiem, nawet zanim na dobre się rozkręciły. W dniu zaprzysiężenia Andrzeja Dudy odbiła się szerokim echem jego deklaracja, że „słowo prezydent nie przechodzi mu przez usta”. Do czynnego oporu przeciwko nowej władzy wzywał jeszcze przed powstaniem Komitetu Obrony Demokracji.

Był zresztą bodaj pierwszym komentatorem, który publicznie posłużył się argumentem ad hitlerum. Kiedy PiS przystępowało do rozprawy z Trybunałem Konstytucyjnym, Kuczyński kreślił analogię do upadającej Republiki Weimarskiej.

Radykalizm jego sądów szedł w parze z retoryczną ekspresją. „Rodacy, co wyście ku… zrobili z Ojczyzną” – pytał z charakterystyczną emfazą w jednym z licznych momentów osobistego wzburzenia. Nieraz zdarzało mu się sięgać po brutalne epitety. O rządzących potrafił napisać, że to „hołota” albo „szaleńcy”. Jego najważniejszym medium stał się Twitter, którego zwięzłość wręcz skłania do takiej dosadności. Wielu uczestników serwisu pewnie nawet nie miało świadomości, że pod nickiem Dziadek Waldemar kryje się zasłużony w czasach PRL opozycjonista, członek zespołu ekspertów w strajkującej w 1980 r. Stoczni Gdańskiej oraz najbliższy współpracownik premiera Tadeusza Mazowieckiego. Jego antypisowska krucjata prowokowała w młodym pokoleniu komentujących najczęściej ironiczne komentarze, a sam Kuczyński uchodził za malowniczego obsesjonata. Chociaż jego zapiekłości dziwili się nawet niektórzy z dawnych towarzyszy, ogólnie krytyczni wobec PiS.

Co nie oznacza, że ostre pisanie Dziadka Waldemara całkiem trafiało w próżnię. Bo Kuczyński miał swoich czytelników, dla których stał się istotnym punktem odniesienia.

Polityka 40.2022 (3383) z dnia 27.09.2022; Polityka; s. 21
Oryginalny tytuł tekstu: "(za) Twardy elektorat?"
Reklama