Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Mężowie zaufania

Duda i Morawiecki: mężowie zaufania, „dobre twarze PiS”? To groźny mit i wabik

Andrzej Duda został uświęcony wojną w Ukrainie i tym, że po stronie władzy wydał się Amerykanom bardziej sterowny niż uwikłany w meandry Kaczyńskiego Morawiecki. Andrzej Duda został uświęcony wojną w Ukrainie i tym, że po stronie władzy wydał się Amerykanom bardziej sterowny niż uwikłany w meandry Kaczyńskiego Morawiecki. Kacper Pempel / Reuters / Forum
Premier Morawiecki i prezydent Duda to dwa filary „dobrego, normalnego PiS”, zwłaszcza w czasach wojny i kryzysu. Spora część demokratycznych środowisk jest skłonna dawać im taryfę ulgową. To cenne aktywa partii Jarosława Kaczyńskiego, zwłaszcza przed wyborami.
PiS stworzył skuteczny mit o swoim stałym prymacie w polskiej polityce.Max Skorwider PiS stworzył skuteczny mit o swoim stałym prymacie w polskiej polityce.

W ostatnim czasie ukazało się sporo wpisów i tekstów, gdzie bardzo chwaleni są prezydent Duda i premier Morawiecki. Otóż – jak można przeczytać – Duda „zostanie zapamiętany” za swój wojenny okres, podobnie jak Churchill za drugą wojnę, mimo że wcześniej słynny brytyjski premier miewał gorsze momenty. Podobnie rola Dudy w międzynarodowym proukraińskim froncie ma usuwać w cień jego wcześniejsze winy wobec ustroju państwa. Zresztą potrafi być „bezpiecznikiem”, bo czasami wetuje. Poza tym „opozycja powinna stawiać na Dudę” i dbać o dobre relacje z nim, bo to może być jej główny partner po zmianie rządów na jesieni. Według chwalących Duda już się moralnie wykupił z PiS, dorósł jako polityk wagi ciężkiej, stał się mężem stanu, a co było, minęło, każdy ma prawo do błędów. Także jego unik, czyli skierowanie ustawy o SN do Trybunału Konstytucyjnego, zresztą wbrew wcześniejszym deklaracjom o wecie, został uznany za przejaw niezależności prezydenta i stanie „ponad podziałami”.

Świetną passę ma także Mateusz Morawiecki, jest podobno o „klasę wyżej” niż inni politycy PiS, reprezentuje najbardziej umiarkowane, gołębie skrzydło PiS, stara się porozumieć z Europą i potrafi namówić na to prezesa Kaczyńskiego; hamuje, podobnie jak Duda, „największe szaleństwa obecnej władzy”. To po prostu „technokrata” i nie powinien być mieszany z partyjną ekstremą. Co ważne, jest głównym przeciwnikiem Zbigniewa Ziobry, co już jest wielką zaletą szefa rządu. Poza tym ma wokół siebie grupę młodych, zdolnych współpracowników, którzy są dalecy od ortodoksyjnej prawicowej ideologii, a bliżsi urzędniczemu, profesjonalnemu pragmatyzmowi. Morawiecki wręcz tworzy coś na kształt apolitycznego korpusu cywilnego, co zawsze było niespełnionym marzeniem polskiej polityki.

Polityka 8.2023 (3402) z dnia 14.02.2023; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Mężowie zaufania"
Reklama