Wicepremier Sikorski, następca Tuska? Dziś ma mocne karty w rządzie. „Ale jest rozdarty”
Wbrew spekulacjom do końca nie było pewne, czy do tego awansu dojdzie. Według naszych źródeł orędownikiem zmiany był sam Donald Tusk, ale długo nie znajdował dla niego poparcia wśród koalicjantów. Nie tyle z braku przekonania do Sikorskiego, ile z powodu obaw o zaburzenie równowagi międzypartyjnej. Sikorski wywodzi się z tego samego obozu co premier, a stanowiska wiceszefów rządu dotychczas zarezerwowane były dla mniejszych koalicjantów. Ostatecznie opór został przełamany, choć jeszcze we wtorek problemy były spore. – Tusk negocjuje, nadal nic nie wiadomo – usłyszeliśmy.
Wicepremier Sikorski
Już wcześniej zapadła natomiast decyzja o przekazaniu pod kontrolę MSZ kompetencji związanych z polityką europejską. Dotychczas była to teka Adama Szłapki z Nowoczesnej, od 20 czerwca rzecznika rządu. Szłapka ma opinię sprawnego urzędnika dobrze współpracującego z Tuskiem, ale nieoficjalnie pracownicy KPRM narzekali na jego bojaźliwość, słabe kompetencje językowe, ogólny brak obycia czy znajomości unijnej tematyki. W praktyce polityka europejska została zredukowana do spraw logistycznych i organizacyjnych związanych z polską prezydencją w Radzie UE. Kiedy ta dobiegła końca, sporo z tych kompetencji wygasło w sposób naturalny. Strategia polityki zagranicznej w Europie i tak nigdy nie opuściła gmachu przy ul. Szucha, czego najlepszym dowodem były misje realizowane przez