Zła zmiana czy chaos. Żołnierze USA dotrą do Polski? Jak czytać doniesienia o zakłóceniu ich rotacji
Polscy politycy od godzin nocnych zaprzeczają, by w relacjach wojskowych USA z Polską cokolwiek się pogorszyło. Ale dopiero za kilka tygodni przekonamy się, czy to „chwilowe trudności”, czy trwalsza zmiana. W tym czasie warto, by ktoś jasno i wyraźnie powiedział, jak jest.
Czytaj też: SAFE podpisany. Gęste zakupy dla Polski to odpowiedź całej Europy na destrukcyjną politykę Rosji
Damage control
Branżowy portal „Army Times”, uznawany w USA za wiarygodne źródło informacji o wojsku, podał w środę późnym wieczorem naszego czasu, że do Polski nie trafi – w wyniku nagłej zmiany planów – brygadowy zespół bojowy z 1. Dywizji Kawalerii z Teksasu. Żołnierze ci, jak pisze portal, byli przekonani, że za kilka tygodni zastąpią w ramach planowanej rotacji kolegów z 1. Dywizji Piechoty z Kansas, którzy zaczęli już z Polski wracać do kraju.
Tydzień temu odbyła się w bazie kawalerzystów w Fort Hood uroczystość „spakowania sztandarów” – symboliczne pożegnanie przed kolejną misją. Nagle i niespodziewanie została wstrzymana. „Army Times” przyznaje, że dowiedział się o tym nieoficjalnie, gdy do żołnierzy i ich rodzin zaczęły docierać wieści, że wyjazdu nie będzie. Anonimowy „urzędnik wojskowy”, cytowany przez oficjalny organ prasowy „Stars and Stripes”, potwierdził wstrzymanie wyjazdu, ale oficjalny rzecznik Pentagonu przekazał: „no comment”.