Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Trump w dołku. Co się działo w Szpitalu Południowym. Woydyłło przeprasza Świątek. 5 ważnych tematów na dziś

Preferuj w Google
White House / mat. pr.
Niedobre sondaże dla Trumpa i Republikanów. Nawrocki od roku jest prezydentem. NSA zdecydowało ws. subwencji dla PiS. Co się działo w Szpitalu Południowym? Ewa Woydyłło przeprasza za słowa o Idze Świątek

1. Słabe wyniki Trumpa

Według najnowszego sondażu Reuters/Ipsos tylko 37 proc. Amerykanów popiera działania Donalda Trumpa jako prezydenta. Przeciwne zdanie wyraża aż 63 proc. Kiedy obecny prezydent obejmował urząd, na podobne pytanie pozytywnie odpowiadało 47 proc. uczestników sondażu.

Niekorzystną sytuację Trumpa i Republikanów pokazują również odpowiedzi na bardziej szczegółowe pytania. Politykę migracyjną prezydenta dobrze ocenia 38 proc. badanych, a 54 proc. jest przeciwnego zdania. Podobnie rozkładają się opinie na temat walki z przestępczością. Gospodarcze pomysły Trumpa popiera jedynie 28 proc. Amerykanów, podczas gdy 63 proc. ocenia je negatywnie. Najgorzej prezydent i jego administracja wypadają w kwestii kosztów życia – pozytywną ocenę wystawia im zaledwie 23 proc. ankietowanych.

To zła wiadomość dla Republikanów, którym prognozuje się porażkę w tegorocznych wyborach połówkowych do Kongresu. Zapytani, na kandydata której partii zagłosowaliby, gdyby wybory odbywały się teraz, 36 proc. badanych wskazało Demokratów, a 30 proc. – Republikanów.

2. Rok z Nawrockim

Dokładnie rok temu, 6 sierpnia 2025 r., Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta. O dwunastu miesiącach tej prezydentury pisze w najnowszej „Polityce” Rafał Kalukin: „Przewidywalny w swoim radykalizmie i brutalności po pierwszym roku kadencji Karol Nawrocki wydaje się prezydentem stosunkowo prostym w reakcjach, chociaż nadal groźnym”.

I dalej: „Mija właśnie pierwszy rok prezydentury i można odnieść wrażenie, że właściwie wszystko już wiadomo. Nawet jeśli to wciąż dopiero początek kadencji i nie wszystkie karty zostały odsłonięte. Wcześniejsze intuicje przeważnie się jednak potwierdziły. Na czele państwa stanął polityczny radykał, który w radykalizmie okazuje się zaskakująco przewidywalny, wręcz schematyczny. I z tego powodu nietrudno rozszyfrować dalsze kroki Karola Nawrockiego, przynajmniej w obrębie dających się dzisiaj wyobrazić scenariuszy” – pisze Kalukin.

Z autorem „Polityki” o roku Nawrockiego w Pałacu w podkaście „Temat Tygodnia” rozmawia także Karolina Lewicka. Rozmówcy przypominają m.in., że prezes PiS znów dobrze obstawił, wygrał – i przegrał. Dziś widzimy efekt Nawrockiego: utratę wyborców PiS na rzecz Konfederacji i Brauna, a teraz rozłam w partii. Ciekawe, że głowa państwa tych wydarzeń nie komentuje, zapewne czeka na rozwój wypadków. Nawrocki jest dokładnie taki, jakim nam siebie opowiadał. I daje to, co obiecywał.

Kancelaria Prezydenta RPKarol Nawrocki

3. Wyrok ws. subwencji dla PiS

„Sąd oddalił kasację w sprawie subwencji i dotacji dla Prawa i Sprawiedliwości” – poinformował w środę minister finansów Andrzej Domański. W rozmowie z TVN24 dodał, że NSA potwierdził wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z czerwca 2025 r., w którym stwierdzono, że jako szef resortu finansów nie naruszył żadnych przepisów prawa, kiedy zdecydował o niewypłaceniu PiS subwencji.

A decyzję taką podjął, gdy w 2024 r. Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe partii Jarosława Kaczyńskiego dotyczące kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. Jak argumentował Domański, rządząca wówczas partia „w trakcie kampanii wyborczej publiczne środki traktowała jak własne i wydawała je na własne cele polityczne”. Również PKW wskazywała na nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej PiS.

Wyrok NSA jest prawomocny, co ostatecznie rozstrzyga sprawę wielomilionowego wsparcia z budżetu państwa dla PiS. „Tak jak mówiliśmy, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie” – skomentował w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

4. Audyt w Szpitalu Południowym

„Jestem zbulwersowany postacią pana Kacprzyka” – mówił w środę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, prezentując wyniki audytu w Szpitalu Południowym. W czerwcu tego roku okazało się, że 28-letni lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk pełnił w jednej z kluczowych warszawskich placówek funkcję koordynatora SOR. I – jak wynika z jego oświadczenia majątkowego – w ciągu roku zarobił 1,6 mln zł. Afera kosztowała m.in. stanowiska dwie wiceprezydentki Warszawy.

Z audytu przedstawionego przez Trzaskowskiego wynika m.in., że Kacprzyk otrzymywał nieuzasadnione podwyżki, zajmował stanowisko nieprzewidziane w regulaminie organizacyjnym szpitala, a niekiedy sam zatwierdzał własne dokumenty rozliczeniowe. Kontrola wykazała również, że lekarze w Szpitalu Południowym pełnili dyżury trwające po kilkadziesiąt godzin bez przerwy – rekordowy miał trwać 110 godzin. Ujawniono także przypadek, w którym pewien lekarz rozliczył te same osiem godzin dyżuru jednocześnie na dwóch oddziałach. Inny medyk, choć pobierał wynagrodzenie za pracę w Szpitalu Południowym, w tym samym czasie pracował gdzie indziej.

Jak poinformował prezydent stolicy, na podstawie ustaleń audytu sformułowano 44 zalecenia dla Szpitala Południowego – i nie tylko. Jednym z nich jest wprowadzenie obowiązkowej rejestracji wejść i wyjść lekarzy w warszawskich szpitalach i rozliczanie ich czasu pracy na tej podstawie.

5. Woydyłło przeprasza Świątek

„Jestem skruszona i naprawdę żałuję tych słów” – napisała psycholożka Ewa Woydyłło. Kilka dni wcześniej w programie Lecha Sidora „Trzeci serwis” mówiła m.in., że Iga Świątek, najlepsza polska tenisistka w historii, prawdopodobnie nie kocha już tenisa, wypaliła się, a na kort wychodzi umęczona. Stwierdziła też, że zawodniczka pozuje na dojrzałą, choć w istocie jest „głupiutka”.

O Darii Abramowicz, odpowiadającej za przygotowanie mentalne Świątek, Woydyłło powiedziała, że jej praca sprowadza się głównie do oglądania meczów i że wykonuje ją zapewne „dla kasy”. Skrytykowała również liderkę kobiecego tenisa Arynę Sabalenkę, nazywając ją m.in. „pupilką Łukaszenki”, „ruską babą” i „facetem”.

Po powszechnej krytyce twórcy „Trzeciego serwisu” usunęli nagranie z sieci. Zauważyli po czasie, że są współodpowiedzialni za promowane treści na swoim kanale, a decyzję o publikacji rozmowy porównali do przegranego meczu 0:6, 0:6. „Podnoszą się głosy, że to polityczna poprawność i cenzura, a Igi Świątek tykać nie wolno, bo jest naszym dobrem narodowym. Cóż, krytykować wolno, ale liczy się styl. Od psychologa z autorytetem można i trzeba oczekiwać więcej” – podkreślała na Polityka.pl Aleksandra Żelazińska.

W środę Woydyłło powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską: „Przyznam, że dzisiaj jest mi wstyd za moją wypowiedź. Chciałabym to naprawić, ale nie wiem, co mogę zrobić. Chciałam wyrazić zupełnie coś innego. Przyznam, że dzisiaj czuję się dokładnie tak samo, jak wypowiedziałam się o Idze. Jestem głupiutka i wystraszona. Oczywiście przepraszam Igę Świątek i Arynę Sabalenkę oraz wszystkich, którzy poczuli się urażeni”.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Redpille z manosfery. Rozpanoszył się samczyzm, atakują stadnie. Politycy też zwęszyli kapitał

W sieci rozpanoszył się samczyzm: promowany jest patriarchalny porządek świata, męski szowinizm i tzw. prosty chłopski rozum. Emancypacja kobiet, ruch #MeToo i coraz większe aspiracje pań dały mężczyznom w kość. Na tę falę, ciągnącą zresztą z zagranicy, próbują wskoczyć nie tylko influencerzy, ale też politycy.

Malwina Dziedzic
21.07.2026
Reklama