Trybunał odbity? Zacznie się polityczny spektakl, ale kluczowa wydaje się inna sprawa
Wygląda na to, że w Trybunale Konstytucyjnym zaczęły się konkretne działania zmierzające do umożliwienia orzekania sędziom, którym uniemożliwia to prezes TK Bogdan Święczkowski. Na stronie internetowej Trybunału, która najwyraźniej została przejęta przez nowych sędziów, zawiadomiono o „odsunięciu” prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Ich obowiązki przejęła niedopuszczana do orzekania sędzia Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarsza stażem sędziowskim.
Sędziowie przebywający w gmachu poprosili policję o ochronę. Policja się pojawiła, ale nie weszła na teren TK. Została na zewnątrz, w pobliżu miasteczka namiotowego „pilnujących” TK demonstrantów. W Trybunale, według słów sędzi Korwin-Piotrowskiej, są w tej chwili tylko sędziowie wybrani przez obecny Sejm.
„Polityka” poznała treść dokumentów
PiS i Karol Nawrocki nadają temu wydarzeniu rangę zamachu stanu. Prezydent zawrócił z podróży do Senegalu, a prezes PiS Jarosław Kaczyński w przemówieniu pod Trybunałem zapowiedział: „Będzie dochodziło do zabójstw, do spacyfikowania społeczeństwa”. Nie wiadomo, co miał dokładnie na myśli, kto kogo miałby zabijać i z jakiego powodu, ale wypowiedzią podgrzał atmosferę.
Z wpisu na – zablokowanej obecnie, być może z powodu dużej liczby wejść – stronie Trybunału wynika, że sędzia Korwin-Piotrowska „odsunęła” prezesów Święczkowskiego i Sochańskiego na podstawie ustawy o ustroju sądów powszechnych. Stosuje się ją, jeśli przepisy ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym nie regulują określonej sytuacji.