Święczkowski odsunięty, TK zarządza sędzia Korwin-Piotrowska. PiS mówi o zamachu, Nawrocki zawraca samolot
Informacja na stronie Trybunału Konstytucyjnego mówi o „zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego na podstawie art. 130 ustawy – prawo o ustroju sądów powszechnych”. Jak przekazał na konferencji prasowej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek, do TK zostały dziś przez prokuraturę wysłane wnioski o uchylenie immunitetów Święczkowskiego i Sochańskiego i właśnie w związku z tym pełnienie obowiązków prezesa przejęła jako najstarsza stażem sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
„Cztery wnioski dotyczą wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej pełniącego obowiązki prezesa TK Bogdana Świeczkowskiego. Piąty wniosek dotyczy uchylenia immunitetu wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Do Trybunału przekazane zostało także 50 tomów akt dotyczących przestępstw wskazanych we wnioskach” – przekazał Żurek.
Policja wokół Trybunału
Pod Trybunałem na wezwanie Korwin-Piotrowskiej pojawiła się policja. Jak czytamy w jej komunikacie, Korwin-Piotrowska poinformowała służby, że „w związku z planowanymi na terenie Trybunału Konstytucyjnego czynnościami istnieje możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego”.
Nowa, przejściowa prezeska TK jest w grupie pięciorga sędziów wybranych przez Sejm, od których prezydent Karol Nawrocki nie chce przyjąć ślubowania. Dlatego Korwin-Piotrowska złożyła ślubowanie w Sejmie „wobec prezydenta”, ale bez fizycznego udziału głowy państwa. Wydana w październiku opinia Komisji Weneckiej mówi o tym, że miała do tego prawo, a takie ślubowanie jest ważne. Według Komisji wymóg ślubowania „wobec prezydenta”, jako zawarty w ustawie, a nie w konstytucji, nie może stanowić przeszkody w wykonaniu uchwały Sejmu o wyborze sędziego TK. Komisja stwierdziła również, że rola prezydenta w tej sprawie ma charakter „ceremonialny”, a nie prawny, i nie może blokować funkcjonowania Trybunału w jego konstytucyjnym 15-osobowym składzie.
Co innego twierdzą niektórzy prawnicy, politycy PiS oraz prezydent Nawrocki, którzy nie uznają takiego ślubowania i dlatego nie uznają Korwin-Piotrowskiej oraz czterech innych sędziów w analogicznej sytuacji jako prawowitych sędziów TK. Na podobnym stanowisku stał dotychczasowy prezes Bogdan Święczkowski, który nie dopuszczał osób wybranych przez Sejm do orzekania.
Zarządzona przerwa w czynnościach dotycząca Święczkowskiego i Sochańskiego potrwa 30 dni, później o ich losach musi zdecydować Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, które zostanie zwołane przez sędzię Korwin-Piotrowską jako pełniącą obowiązki prezeski. Jako takie zapewne zostanie przez Święczkowskiego zbojkotowane i uznane za nielegalne. A podobne stanowisko zajmą bez wątpienia prezydent Nawrocki i politycy PiS.
PiS: To zamach stanu. Nawrocki wraca do Polski
Na profilu Trybunału Konstytucyjnego na platformie X pojawiło się oświadczenie Święczkowskiego, w którym działania prokuratury oraz sędziów wybranych przez Sejm opisał jako „zamach stanu”: „Nastąpiło bezprawne przejęcie strony internetowej Trybunału Konstytucyjnego. Prezesem TK jest nadal Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański. Pani Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu”, czytamy w zamieszczonym w internecie komunikacie.
O zamachu stanu mówi również prezes PiS Jarosław Kaczyński: „Od dzisiaj Polska staje się państwem policyjnym, a od tego już prosta droga do autorytaryzmu, a potem do totalitaryzmu. Zalecenia Niemca Bachmanna są realizowane. My, Polacy, nie możemy się dać zastraszyć! Obywatelski protest, całkowicie legalny, musi trwać dalej. Trybunał to gwarant naszej wolności i suwerenności. Deptanie prawa przez Tuska nie ma żadnych granic!” – głosi odezwa prezesa PiS.
Czytelnikom zastanawiającym się, o co chodzi we fragmencie o „zaleceniach Niemca Bachmanna”, tłumaczymy, że Kaczyński miał na myśli artykuł dziennikarza Klausa Bachmanna, który po wyborach parlamentarnych w 2023 r. napisał na łamach „Berliner Zeitung”, że przyszły rząd Donalda Tuska, aby zmienić Polskę, musi działać tak radykalnie, jak robił to Jarosław Kaczyński w okresie władzy PiS.
Swoją zagraniczną podróż do Senegalu przerwał Karol Nawrocki, a jego samolot obrał kurs na Warszawę. „W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Wracam” – napisał na portalu X.
Stanowisko zajął również premier Donald Tusk. „Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma” – napisał szef rządu.
Pod Trybunałem w okolicach godz. 19 protestowało około stu osób, głównie z klubów „Gazety Polskiej”, pod siedzibą TK pojawił się również Jarosław Kaczyński oraz była prezeska Trybunału w czasach rządów PiS Julia Przyłębska.
Polityczne przesilenie
Obserwujemy właśnie przesilenie polityczne wokół Trybunału, które było spodziewane już po wyborze Macieja Berka na sędziego TK. Wskazanie Berka, wcześniej bardzo bliskiego współpracownika premiera Tuska, było powszechnie odczytywane jako zapowiedź twardego kursu obozu władzy w tej sprawie.
Należy jednak pamiętać, że najnowszą odsłonę wojny o Trybunał wywołał Karol Nawrocki. Większość sejmowa długo zwlekała z wyborem sędziów na wakaty w Trybunale, ale wiosną tego roku tego wyboru dokonała, jednak prezydent na podstawie niejasnych argumentów postanowił od czwórki z sześciu wybranych legalnie sędziów nie odebrać ślubowania i nie uznawać ich za osoby uprawnione do orzekania w TK.