Razem czy osobno. Kobiety szukają partnerstwa, a czego szukają mężczyźni? Kto tu jest roszczeniowy
AGATA SZCZERBIAK: Z nowych badań* wynika, że kobiety częściej niż mężczyźni myślą o rozstaniu, gorzej oceniają podział obowiązków w związku i czują się bardziej zmęczone codzienną troską o dom i rodzinę.
PROF. IRENA E. KOTOWSKA: I to nas niestety nie dziwi.
Gdzie podziało się partnerstwo?
Osiągnięcie partnerstwa to proces, który trwa, ale poprawa rzeczywiście jest powolna i nie dotyczy w równym stopniu wszystkich obszarów życia. Zapytaliśmy naszych badanych o podział obowiązków w ich związkach. Te częste i codzienne – jak pranie, gotowanie czy sprzątanie – wciąż pozostają w gestii kobiet. Mężczyźni z kolei dominują w wykonywaniu drobnych napraw, które potrzebne są w domu rzadziej. Mniej nierówności jest w decydowaniu o finansach i w kształtowaniu życia towarzyskiego – te sfery partnerzy najczęściej dzielą po równo.
Kobiety właściwie w każdym wieku oceniają swoje związki znacznie surowiej niż mężczyźni. Najbardziej optymistycznie patrzą na nie młode kobiety, które na ogół nie mają jeszcze dzieci. Choć i tu widać lukę między rzeczywistością a oczekiwaniami, bo nawet w grupie 18–24 lat aż jedna czwarta myślała o rozstaniu! Najmniej zadowolone są natomiast 40-latki. To taki moment w życiu, w którym występuje kumulacja obowiązków: opieka nad dorastającymi dziećmi, prowadzenie domu, obciążenie emocjonalne, a często także zajmowanie się starzejącymi się rodzicami. Najbardziej zadowoleni ze swoich relacji są najmłodsi (do trzydziestki) oraz najstarsi badani (50 plus). Głównie mężczyźni.
Najrzadziej o rozstaniu myśli się w małżeństwach. W nich jesteśmy najszczęśliwsi?