Heblem po Belce
Na zniesieniu podatku Belki – co obiecują kolejne rządy – mają skorzystać właściciele lokat, funduszy inwestycyjnych, banki i ewentualnie gracze giełdowi. Do tej listy trzeba jeszcze dopisać polityków. Ci próbują zyskać najwięcej.

Podatek od zysków kapitałowych – nazywany potocznie podatkiem Belki od nazwiska ministra finansów, który go w 2001 r. wprowadził – znów wywołuje emocje. Fot. Maciej Macierzyński / REPORTER

 

Obietnice jego zmiany lub całkowitej likwidacji składały już kolejno wszystkie liczące się ugrupowania polityczne. Z tym hasłem do wyborów w 2005 i 2007 r. szły Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną