Karty w tas
Kryzys i wybory. Wydawałoby się, przekleństwo dla rządzących, raj dla opozycji. Na razie jednak nadchodzące eurowybory są kłopotem obydwu stron.

O czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego robi się coraz głośniej. Na razie głównie za sprawą nazwisk pojawiających się kandydatów. I wojen podjazdowych toczonych w poszczególnych partiach, bo miejsce w Brukseli i Strasburgu jest niewątpliwie atrakcyjne, także ze względów finansowych. Prezes Jarosław Kaczyński zapowiada, że z grona posłów PiS tylko Zbigniew Ziobro dostał zgodę na kandydowanie do PE. Na ogół tłumaczy się to jego kłopotami z prawem w kraju oraz możliwością zdobycia sporej liczby głosów dla partii w Małopolsce, ale czy nie ma w tym głębszego podtekstu?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną