Kapuściński Ryszard

Desakralizacja Kapuścińskiego
Trzy lata po śmierci reportera, za życia otoczonego kultem, wespół w zespół zdejmują go z cokołu: ulubiony uczeń, wdowa i część środowiska zmęczona wielkością zmarłego.
Ryszard Kapuściński w domowych pieleszach
Janusz Sobolewski/Forum

Ryszard Kapuściński w domowych pieleszach

Myślę o tej części środowiska, która z lubością posiłkuje się lustratorskimi instrumentami. Jak to się skończy, nie wiadomo. Nie można wykluczyć, że nagły przypływ zainteresowania zmarłym zaowocuje nowymi wydaniami dzieł zebranych. Bo cokolwiek by powiedzieć o tej wielowymiarowej awanturze, twórczość Kapuścińskiego wytrzyma próbę czasu i będą po nią zapewne chętnie sięgać także jutro nowi czytelnicy.

CZYTAJ TAKŻE:
Nowa twarz Pana Ryszarda
: czy teraz Kapuścińskiego trzeba czytać inaczej?
Awantura wokół książki o Kapuścińskim: jak to się wszystko zaczęło i do czego doprowadziło.

Można się spierać i zastanawiać, czy Artur Domosławski, autor biografii zmarłego, nie pospieszył się nadmiernie z jej napisaniem i wydaniem i czy żona nie popełniła błędu, wytaczając przeciwko napisanej już książce najcięższe armaty.

WIĘCEJ:
Rozmowa z Arturem Domosławskim, czyli Daniel Passent pyta.

Jakkolwiekby patrzeć, mleko się wylało i klamka zapadła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną