Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Absynt w szklance, otchłań w głowie

Wystawa: Cyganeria paryska

Georges de la Tour, „Wróżka”, 1630 r. Georges de la Tour, „Wróżka”, 1630 r. RMN/The Metropolitan Museum of Art
Cyganie i cyganeria. Te dwa pojęcia postanowili odważnie połączyć w jedno kuratorzy wystawy w paryskim Grand Palais.
Leonardo da Vinci, „Mężczyzna oszukiwany przez Cyganów”, 1493 r.RMN/Herve Lewandowski Leonardo da Vinci, „Mężczyzna oszukiwany przez Cyganów”, 1493 r.

O tym, że termin cyganeria wziął się od Cyganów, wiadomo od dawna. Już w 1867 r. Wielki Słownik Larousse’a podawał, że „boheme” to „nazwa nadana przez porównanie wędrownego życia Cyganów z egzystencją grupy młodych pisarzy i artystów paryskich, którzy żyją z dnia na dzień”. Etymologia to jedno, a życie to już całkiem inna sprawa. I jedni, i drudzy niespecjalnie martwili się, co przyniesie przyszłość, daleko im było do wartości i materialnego statusu mieszczaństwa, lubili wino i dobrą zabawę, żyli na marginesie społeczeństwa, stanowili źródło licznych mitów i fantazji, inspirowali twórców. Sprawny erudyta zapewne potrafiłby jeszcze znaleźć paralelę między wędrownymi wozami a podłymi mieszkankami na mansardach. Ale na tym podobieństwa się kończą.

Kupując jeden bilet możemy zatem obejrzeć w gruncie rzeczy dwie odrębne, wciągające wystawy: jedną poświęconą grupie etnicznej, a drugą – artystom. Podkreśla to nawet układ ekspozycji – na parterze Cyganie, na piętrze – cyganeria.

Stereotypy i mity

Zacznijmy od Romów. Do opowieści o nich wprowadza na wystawie niemy dokumentalny film, nakręcony na przedmieściach Berlina w 1937 r. Jego autorem był znany twórca Laszlo Moholy-Nagy, a treścią – życie wędrownych Cyganów. Te kadry raczej utrwalały stereotypy (taniec, beztroskie życie), niż próbowały pokazać coś nowego. Czy jednak można się dziwić, skoro niemal od samego początku obraz Cyganów w oczach innych europejskich narodów wypełniały ksenofobiczne mity. Już na wyśmienitym rysunku Leonarda da Vinci z 1493 r. pokazany jest zacny patrycjusz oszukiwany przez czterech Cyganów o wyjątkowo szpetnych fizjonomiach. W kolejnych stuleciach pojawiło się całe mnóstwo prac, które utrwalały ów wizerunek społeczności zajmującej się głównie wróżeniem, oszukiwaniem przy grze w karty czy kradzieżami, jak choćby na przepięknym, wysublimowanym płótnie Georges’a de la Tour z 1630 r.

Polityka 45.2012 (2882) z dnia 07.11.2012; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Absynt w szklance, otchłań w głowie"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama