Kultura

Absynt w szklance, otchłań w głowie

Wystawa: Cyganeria paryska

Georges de la Tour, „Wróżka”, 1630 r. Georges de la Tour, „Wróżka”, 1630 r. RMN/The Metropolitan Museum of Art
Cyganie i cyganeria. Te dwa pojęcia postanowili odważnie połączyć w jedno kuratorzy wystawy w paryskim Grand Palais.
Leonardo da Vinci, „Mężczyzna oszukiwany przez Cyganów”, 1493 r.RMN/Herve Lewandowski Leonardo da Vinci, „Mężczyzna oszukiwany przez Cyganów”, 1493 r.

O tym, że termin cyganeria wziął się od Cyganów, wiadomo od dawna. Już w 1867 r. Wielki Słownik Larousse’a podawał, że „boheme” to „nazwa nadana przez porównanie wędrownego życia Cyganów z egzystencją grupy młodych pisarzy i artystów paryskich, którzy żyją z dnia na dzień”. Etymologia to jedno, a życie to już całkiem inna sprawa. I jedni, i drudzy niespecjalnie martwili się, co przyniesie przyszłość, daleko im było do wartości i materialnego statusu mieszczaństwa, lubili wino i dobrą zabawę, żyli na marginesie społeczeństwa, stanowili źródło licznych mitów i fantazji, inspirowali twórców.

Polityka 45.2012 (2882) z dnia 07.11.2012; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Absynt w szklance, otchłań w głowie"

Czytaj także

Ja My Oni

Sarmata, hipis, mundurowy? Polskie wzorce męskości

Dr hab. Wojciech Śmieja o tym, jak ukształtował się osobliwy, polski wzorzec tak zwanego prawdziwego mężczyzny.

Ewa Wilk
30.09.2020