Kultura

Kultura tylko dla miłych i kulturalnych

Koniec Cafe Kulturalnej

Po tym jak Tadeusz Słobodzianek jako szef połączonych trzech scen stolicy: Sceny Przodownik na Olesińskiej, Teatru na Woli na Kasprzaka i Teatru Dramatycznego w PKiN-ie zunifikował stylistycznie ich repertuar i publiczność, to samo zamierza zrobić z działającymi przy tych teatrach kawiarniami. Wynajmująca od dekady przestrzeń od Dramatycznego Cafe Kulturalna ma zwolnić lokal do końca wakacji.

Dlaczego Słobodzianek niszczy jedno z najciekawszych miejsc w pustoszejącej (niedawno miasto zamknęło Nowy Wspaniały Świat, zniknęła też Chłodna 25) stolicy? Kulturalna to ośrodek niezależnej kultury, tętniący życiem przez cały dzień, przyciągający dobrym jedzeniem, świetnymi koncertami alternatywnych grup, miejsce pełniącego rolę klubu wielu festiwali.

Złośliwi twierdzą, że dyrektor nie może znieść faktu, że Kulturalna ma większą frekwencję niż Dramatyczny pod jego rządami. Bardziej jednak chodzi o to, że są to dwie zupełnie inne grupy ludzi. W Kulturalnej przy piwie można posłuchać Marcina Maseckiego w genialny sposób masakrującego polonezy Chopina, pokłócić się o świeżo obejrzane dokumenty na Planet+ Doc, filmy z Warszawskiego Festiwalu Filmowego, najnowsze płyty i książki. Dramatyczny to zaś pod rządami Słobodzianka teatr aspirujący do miejsca, w którym klasa średnia może miło i bezpiecznie spędzić wieczór. Po musicalowej „Operetce” z aktorkami w wieczorowych, seksownych sukniach czy folklorystycznym „Młodym Stalinie” z gruzińskim chaczapuri i tańcami ludowymi z okolic Kaukazu widzowie pewnie chętnie wypiliby kawę i zjedli ciasto w kulturalnym otoczeniu, tymczasem Kulturalną okupują jacyś hipsterzy i zbuntowana młodzież.

Po objęciu rządów w Teatrze Na Woli Tadeusz Słobodzianek przemianował działającą tam kawiarenkę na lokal „U Tadeusza”: pluszowo-nastrojowy wystrój uzupełniają zdjęcia artystów w sepii i sympatyczna pani, która sprzedaje teatralnym widzom podczas przerwy kawę, ciasto i napoje. Dzięki polityce kulturalno-lokalowej władz Warszawy wkrótce „U Tadeusza” będzie wszędzie.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną