Olga Tokarczuk o „Pokocie” i o tym, że świat stał się brzydki

Świat stał się brzydki
Rozmowa z Olgą Tokarczuk o ekranizacjach jej prozy, o „Pokocie”, który od 9 sierpnia można kupić razem z POLITYKĄ, i o Polsce, w której coraz trudniej żyć.
Kadr z filmu „Pokot”
Robert Pałka

Kadr z filmu „Pokot”

Janusz Wróblewski: – Czy film wywarł w jakimś stopniu wpływ na pani wrażliwość, na wyobraźnię literacką?
Olga Tokarczuk: – Myślę, że tak, bardzo. Dzisiaj już wszyscy myślimy obrazami. Film wywarł ogromny wpływ na literaturę, widać to gołym okiem na przykładzie powieści – inne jest tempo opowiadania, pojawił się sposób opowiadania wzorowany na montażu filmowym, także pewien rodzaj literackiego suspensu, a do tego jeszcze zmieniła się rola dialogu. Widać to zwłaszcza w powieści anglosaskiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną