Kornel Filipowicz: wybitny nowelista u boku noblistki

Najmądrzej jest być
Kornel Filipowicz, często przedstawiany jako „partner naszej Noblistki”, był jednym z największych polskich nowelistów, o czym przypomnieć może zbiór „Moja kochana, dumna prowincja”.
Był wysoki, szczupły – kiedy Szymborska zobaczyła go w 1946 lub 1947 r. po raz pierwszy, pomyślała, że to niezwykle przystojny mężczyzna.
mat. pr.

Był wysoki, szczupły – kiedy Szymborska zobaczyła go w 1946 lub 1947 r. po raz pierwszy, pomyślała, że to niezwykle przystojny mężczyzna.

Podczas gorących dni demonstracji w obronie wolnych sądów Filipowicz powrócił z jednym ze swoich wierszy z czasu stanu wojennego, zatytułowanym „Niewola”: „W państwie totalitarnym/Wolność/Nie będzie nam odebrana/Nagle/Z dnia na dzień/Z wtorku na środę/Będą nam jej skąpić powoli (…)/Aż pewnego dnia/Po kilku lub kilkunastu latach/Zbudzimy się w niewoli/Ale nie będziemy o tym wiedzieli/Będziemy przekonani/Że tak być powinno/Bo tak było zawsze”.

Wiersz cytowano w mediach tradycyjnych i społecznościowych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną