Nowy Teatr Telewizji nie jest ideologiczny, jest zwyczajnie nudny
Po drugim spektaklu Teatru Telewizji w jesiennej ramówce TVP można powiedzieć, że to nie polityczność przekazu jest problemem. Spektakle są po prostu nieudane.
Obecnie ramówka TVP zakłada dwie premiery spektakli Teatru Telewizji w miesiącu.
Daniel Kruczynski/Flickr CC by 2.0

Obecnie ramówka TVP zakłada dwie premiery spektakli Teatru Telewizji w miesiącu.

70-letni Tadeusz Kościuszko (Artur Żmijewski) drepcze po pokoju w szwajcarskiej Solurze. Miał prowadzić tytułową lekcję polskiego dla Emilii (Eliza Rycembel), młodej córki gospodarzy domu, w którym mieszka. Miał prowadzić, bo zafascynowana raz za razem wykrzykiwanymi przez starca hasłami („Insurekcja”, „Polska”, „Zabory”, „Pani Lubomirska”, „Kosy to świetna broń biała”) dziewczyna nic sobie nie robi z nauki polskich zaimków zwrotnych i wlepia wzrok w weterana.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną