Sam Rockwell o swojej roli w „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”

Gniew prowincji
Rozmowa z Samem Rockwellem, zdobywcą Złotego Globu i nominacji do Oscara za rolę policjanta we wchodzącej właśnie na polskie ekrany mrocznej komedii „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”.
„Każdy z nas ma wiele twarzy i w zależności od kontekstu zachowuje się zupełnie inaczej, a przecież przez cały czas pozostaje sobą”.
Kevin Sullivan/ZUMA Wire/Forum

„Każdy z nas ma wiele twarzy i w zależności od kontekstu zachowuje się zupełnie inaczej, a przecież przez cały czas pozostaje sobą”.

Piotr Czerkawski: – „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” nie są pierwszym filmem, przy którym współpracował pan z reżyserem Martinem McDonaghem. Wcześniej nakręciliście razem m.in. „7 psychopatów”. Co sprawiło, że postanowiliście ponownie połączyć siły?
Sam Rockwell: – McDonagh jest jednym z reżyserów, którym się nie odmawia. Choć myślisz, że wiesz, czego się po nim spodziewać, i tak za każdym razem jest w stanie cię zaskoczyć. Uwielbiam np.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj