Literackie satyry na Polskę

Trudno być satyrykiem
Polska w krzywym zwierciadle – czytamy w opisach co drugiej powieści, która ukazuje się tej wiosny. Wszyscy piszą satyry na Polskę, ale cały czas to rzeczywistość dostarcza lepszego materiału satyrycznego niż literatura.
Polska w krzywym zwierciadle jest zazwyczaj państwem wyznaniowym.
Mirosław Gryń/Polityka

Polska w krzywym zwierciadle jest zazwyczaj państwem wyznaniowym.

Polska odkupuje drogie dzieło sztuki, ale okazuje się, że kupiła sama od siebie. Absurd, ale i prawda. Policja wkracza na konferencję poświęconą Marksowi. Na dole budynku pytają, gdzie tu się szerzy totalitaryzm. Świetna scena literacka – coś jak ze Szczerka. Ale to się też wydarzyło, nie wymyślili jej autorzy wydanych właśnie książek: ani Andrzej Saramonowicz w swoim satyrycznym „Pokraju”, ani Agnieszka Szpila w „Bardo”, ani Patrycja Pustkowiak w „Maszkaronie”, ani Marcin Kołodziejczyk w „Prymitywie”, gdzie odnajdziemy świat opisany bardziej już groteskowo niż satyrycznie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj