Kultura

Czytanie przyszłości

Czytanie nie ustanie

Książek realnie wychodzi mniej i w mniejszych nakładach. No i zmienił się całkiem sposób promocji. Książek realnie wychodzi mniej i w mniejszych nakładach. No i zmienił się całkiem sposób promocji. Mirosław Gryń / Polityka
Polski rynek książki zachwiał się dwa miesiące temu, razem z innymi sektorami gospodarki – i od razu przeniósł się do sieci. Pandemia ujawniła jego słabości, ale i nieznany potencjał.
Wszyscy zadają sobie pytanie, ile księgarń przetrwa kryzys. Na fot. zagrożona upadłością księgarnia przy ul. Świętokrzyskiej 14 w Warszawie.Jan Bielecki/EAST NEWS Wszyscy zadają sobie pytanie, ile księgarń przetrwa kryzys. Na fot. zagrożona upadłością księgarnia przy ul. Świętokrzyskiej 14 w Warszawie.

Gdy w połowie marca Polacy wykupywali makaron, mydło i papier toaletowy, wydawnictwa wstrzymywały oddech i premiery. Wiosna i jesień to dla rynku zwykle czas żniw, ukazuje się najwięcej nowości. Gdyby nie wirus, mówiłoby się teraz o tym, co zawsze – o kolejkach na majowych targach książki w Warszawie. Ich organizator, Murator EXPO Sp. z o.o., właśnie złożył wniosek o upadłość. Wystawcy, którzy zdążyli wpłacić zaliczki, teraz walczą o zwrot swoich pieniędzy. Jak słyszymy, Murator stawia opór, a branża myśli już o tym, co z targami za rok.

Polityka 22.2020 (3263) z dnia 26.05.2020; Kultura; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Czytanie przyszłości"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021