„Polityka”. Pilnujemy władzy, służymy czytelnikom.

Prenumerata roczna taniej o 20%

OK, pokaż ofertę
Kultura

Seks powszechny

Seks powszechny. Jacques Audiard i jego nowy film o Paryżu

Lucie Zhang i Makita Samba jako filmowi Emilie i Camille. Lucie Zhang i Makita Samba jako filmowi Emilie i Camille. Gutek Film
Stawiam pytanie o szczerość i prawdziwość uczuć w świecie masowego dostępu do usług seksualnych – mówi francuski reżyser Jacques Audiard, autor filmu „Paryż, 13. dzielnica”.
Jacques AudiardShootpix/Abaca/EAST NEWS Jacques Audiard

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – O emocjach lepiej opowiada się w czerni i bieli?
JACQUES AUDIARD: – Zawsze chciałem zrobić film rozgrywający się współcześnie w Paryżu. I pokazać to miasto bez muzealnego kiczu, który każdy zna z albumów, pocztówek, romantycznych plenerów. Czerń i biel działa odświeżająco, pozwala uniknąć jednowymiarowości, jednocześnie uniwersalizuje przestrzeń. Pozbawione kolorów ulice, nocne kluby tracą wyrazistość przypisaną konkretnemu miejscu, wyglądają mniej nostalgicznie, bardziej ponadczasowo, co odpowiada klimatowi odważnych obyczajowo, krótkich opowiadań graficznych Adriana Tomine’a, na kanwie których powstał scenariusz. Zresztą wszystkie one zostały opublikowane właśnie w formie czarno-białego komiksu.

Tomine to wybitny amerykański rysownik pracujący m.in. dla „The New Yorkera”. Ma woodyallenowskie poczucie humoru i też zajmuje się głównie życiem wewnętrznym nowojorskich neurotyków, którzy nie potrafią wyartykułować swoich potrzeb emocjonalnych.
Nie znałem go wcześniej. Nie czytam komiksów. Dla pokolenia mojego ojca, scenarzysty i reżysera zmarłego w 1986 r., punktem odniesienia zawsze była literatura i teatr. Dla mnie – kino. Tomine jest ode mnie młodszy o prawie 20 lat. Przeczytawszy jego powieści graficzne, „Niedoskonałości” oraz „Śmiech i śmierć”, poczułem się trochę w innym świecie. Ale żebym mógł razem z młodymi kręcić filmy, muszę pozostać otwarty i elastyczny na nieco inną wrażliwość.

Mówi się, że pokolenie milenialsów dzieli przepaść od pokolenia boomersów, do którego pan należy.
Nie aż tak wielka, wiem, o czym mówię, bo dwudziesto-, trzydziestolatkowie, z którymi mam do czynienia, popełniają te same błędy.

Polityka 26.2022 (3369) z dnia 21.06.2022; Kultura; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Seks powszechny"
Reklama