Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Wyścigi karaluchów w Permie

Viagra ułatwia zbrodnie wojenne na nieznaną skalę

Rosjanie – jak ujął to prezydent Zełenski – nie importują do Ukrainy swojej kultury, tylko śmierć. Czy po tej publikacji zachodnie media odważą się pokazać rosyjską śmierć bez żadnych zabiegów łagodzących?

Amerykańska feministka Rebecca Solnit w książce „Nadzieja w mroku” przytoczyła mało znany fakt, że pojawienie się viagry powstrzymało rzeź karibu (puch z rogów reniferów tundrowych pozyskiwano wcześniej na wielką skalę jako afrodyzjak), i pokazała na tym przykładzie, że nawet minusy miewają swoje plusy. Parę lat temu było to jakoś pocieszające.

Teraz, pod koniec września powołana przez ONZ komisja śledcza ogłosiła raport na temat zbrodni wojennych w Ukrainie. Badania prowadzono od marca w wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji obwodach kijowskim, czernihowskim, charkowskim i sumskim. Rezultaty dochodzenia potwierdzają wcześniejsze doniesienia o potwornościach rosyjskiej wojny, tym samym rozwiewając wątpliwości, które służyły zachodnim lewicowcom i liberałom do obrony przed zbyt straszną prawdą.

Polityka 46.2022 (3389) z dnia 08.11.2022; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyścigi karaluchów w Permie"
Reklama