Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Weinstein winny gwałtu i skazany. W praktyce na dożywocie

Harvey Weinstein odsiaduje już karę 23 lat orzeczoną przez sąd w Nowym Jorku. Harvey Weinstein odsiaduje już karę 23 lat orzeczoną przez sąd w Nowym Jorku. Mona Shafer Edwards / BACKGRID / Backgrid USA / Forum / Forum
Harvey Weinstein pozostaje jednym z niewielu „drapieżców”, którzy faktycznie stanęli przed sądem za napaści seksualne zgłaszane na fali #MeToo.

W procesie karnym przed sądem w Los Angeles Harvey Weinstein został uznany winnym gwałtu, wymuszenia seksu oralnego oraz innej czynności seksualnej. Werdykt wydany przez ławę przysięgłych może dla byłego filmowca oznaczać nawet 24 lata więzienia. Obecnie Weinstein odsiaduje już karę 23 lat orzeczoną przez sąd w Nowym Jorku.

Harvey Weinstein. Koniec procesów

Wszystkie zarzuty, które ława przysięgłych w Kalifornii uznała za zasadne, dotyczyły seksualnych ataków wobec jednej i tej samej osoby. Przedstawione przez prokuraturę zarzuty kolejnych trzech ataków na dwie kobiety nie były dla ławników oczywiste. Według doniesień z trwającego kilka tygodni procesu wielokrotnie wracali do transkrypcji zeznań i ostatecznie utrzymali różnicę zdań (wyroki zapadają na podstawie jednomyślnych werdyktów wydanych przez przysięgłych).

Prokuratura zapowiada jednak powrót do sprawy, choć pozostaje „w nadziei, że nawet częściowy werdykt da ofiarom poczucie sprawiedliwości”. Zarzuty, które wzbudziły wątpliwości ławników, dotyczyły rzekomego gwałtu z 2005 r. oraz napaści z pobiciem na masażystkę w pokoju hotelowym z 2010. Zarzuty, które ławnicy uznali za wystarczająco udokumentowane, dotyczyły gwałtu i napaści na początkującą aktorkę w 2013 r.

Pod koniec sierpnia sąd w Nowym Jorku przyjął odwołanie Weinsteina od wyroku za ataki, których dopuścił się w tamtym stanie. Była to druga apelacja złożona przez jego prawników – pierwszą odrzucono w czerwcu tego roku.

To nie koniec #MeToo

W Los Angeles przemawiający w imieniu Weinsteina specjalista od PR i wizerunku Juda Engelmayer podkreślił, że filmowiec „ma duże prawdopodobieństwo pozytywnych wyników apelacji” odnośnie do ustaleń sądu w kwestii wydarzeń w Los Angeles. Gdyby jakimś cudem został oczyszczony ze wszystkich zarzutów w USA, czekałaby go jednak ekstradycja do Wielkiej Brytanii, gdzie prokuratura prowadzi sprawę dwóch napaści o charakterze seksualnym z 1996 r.

Weinstein pozostaje jednym z niewielu „drapieżców”, którzy faktycznie stanęli przed sądem za napaści seksualne zgłaszane na fali #MeToo. Wyroki, które usłyszał, stanowią ważne kamienie milowe w procesie domagania się przez kobiety sprawiedliwości i zadośćuczynienia za znoszenie seksistowskiej i mizoginicznej kultury pracy w branżach kreatywnych i nie tylko. Ale są one tym właśnie: kamieniami milowymi, a nie precedensowymi rozstrzygnięciami zapisującymi w skale, czy ktoś jest winny, czy nie. Proces odzyskiwania swobody, ograniczania wszechwładzy i bezkarności mężczyzn korzystających z zawodowej przewagi trwa.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Jaki sens szycia? Mamy w Polsce mistrzów, uczniów brak

Krawiectwo miarowe odradza się powoli, bo i powoli rośnie społeczna chęć podkreślenia ubiorem statusu, aspiracji oraz zwykłej satysfakcji z własnego wyglądu. Coraz mniejsze grono mistrzów ma pełne ręce roboty, a następców nie widać.

Marcin Piątek
05.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną