Idioci z przyszłości
Czy ktoś jeszcze w ogóle poważnie myśli o przyszłości? Gdzie szukać spadkobierców Aldousa Huxleya i George’a Orwella, Isaaca Asimova, Philipa K. Dicka czy Stanisława Lema i Kurta Vonneguta? Polecamy serial „Futurama”.

 

"Futurama”, animowany serial Matta Groeninga i Davida X. Cohena wyprodukowany (na skutek nieuważnej lektury scenariusza) przez 20th Century Fox Television, jest pierwszym od lat inteligentnym, dowcipnym i zaskakująco spójnym obrazem czwartego tysiąclecia. To także śmiała propozycja, której chyba żaden z mistrzów literatury nie brał poważnie pod uwagę. Nikt nie sądził bowiem, mawia Groening, że przyszłość będzie banalnie prozaiczna i że minie tysiąc lat, a świat wciąż zamieszkiwać będą istoty, dla których zwycięstwo nad poranną chandrą bywa czynem heroicznym.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną