Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Gaszenie pożarów

Recenzja filmu: „Kraina wielkiego nieba”, reż. Paul Dano

Jeanette (Carey Mulligan) i Jerry (Jake Gyllenhaal) Brinsonowie. Jeanette (Carey Mulligan) i Jerry (Jake Gyllenhaal) Brinsonowie. Scott Garfield/M2 Films / materiały prasowe
Jake Gyllenhaal wykorzystał nieliczne sceny, w których tu występuje, by zbudować mocną rolę bezrobotnego ojca z Ameryki z lat 60.

Jake Gyllenhaal wykorzystał nieliczne sceny, w których tu występuje, by zbudować mocną rolę bezrobotnego ojca z Ameryki z lat 60. Zatrudnia się on, żeby przez kilka miesięcy w oddaleniu od rodziny walczyć z potężnymi pożarami lasów. Równie sprawnie Carey Mulligan gra jego żonę, która przez lęk przed porzuceniem i konieczność usamodzielnienia się zaczyna odreagowywać i dość toksycznie traktuje ich syna, nastoletniego Joego (Ed Oxenbould). Jednak, mimo mocnych kreacji, mimo kompetentnej reżyserii i ładnych zdjęć, w „Krainie wielkiego nieba” coś nie gra. 

Kraina wielkiego nieba, reż. Paul Dano, prod. USA, 105 min

Polityka 49.2018 (3189) z dnia 04.12.2018; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Gaszenie pożarów"
Reklama