Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Książki

Inna Masłowska

Recenzja książki: Dorota Masłowska, "Między nami dobrze jest"

Komedia o Polakach

Dorota Masłowska napisała świetną, groteskową książkę – komedię o Polakach. Zupełnie inną niż poprzednia ciemna sztuka „Dwoje biednych Rumunów...” i inną niż wszystko, co powstało do tej pory. Tytuł „Między nami dobrze jest” – brzmi jak wers musicalowej piosenki, chociaż oczywiście „dobrze” pojawia się w tej sztuce w ironicznym kontekście. Bo, co jak co, ale natury prześmiewcy Masłowska nie straciła. Za to zyskała, jak można wnioskować – większą świadomość.

Po pierwsze inny jest język. Ten charakterystyczny „popsuty” niemal zanikł. Owszem, słychać znany z jej książek slang gazetek reklamowych, pseudojęzyki pseudointeligentów, którzy powołują się (nie czytając) na „Hokelbeta” (Houellebecqa), ale pojawia się też staranna, staroświecka mowa, jak sprzed wojny. Po drugie Masłowska tym razem nie tylko wyszydza sztuczną rzeczywistość, ale zajmuje się przede wszystkim polską tożsamością. Czy chcemy, czy nie, ciąży na nas II wojna światowa, zapisana na ulicach i w murach domów. Czy ktoś przypuszczał jeszcze niedawno, że Masłowska będzie zajmować się tym, że nasza przeszłość jest ciągle żywa? I proszę, oto niespodzianka.

Rzecz dzieje się między trzema pokoleniami kobiet. Każda z nich: staruszka, córka i wnuczka, żyje w innej rzeczywistości. Babcia opowiada ciągle o wojnie, która wnuczkę, czyli metalową dziewczynkę, nic nie obchodzi. Córka czyta gazetkę reklamową „Nie dla ciebie”. Ich świat jest jednym wielkim brakiem – nie jadą na wakacje, nie dzwonią komórkami, których nie posiadają, nie mają własnego pokoju, bo tu „każdy chce jakoś nie żyć”. Bohaterki nie chcą być Polkami, tylko „normalnymi ludźmi”, Europejkami. I są skazane na nieistnienie. A tymczasem przeszłość jest jedyną rzeczą, która nie jest oszukana i spreparowana. Szkoda więc, że Polacy tak usilnie chcą być nikim.

Ten nowy ton w pisaniu Masłowskiej pokazuje jej możliwości. Dawni krytycy „Wojny polsko-ruskiej” teraz mogą zrewidować swoją niechęć. Wielbiciele tylko umocnią się w swojej sympatii.
 

Dorota Masłowska, Między nami dobrze jest, Wydawnictwo Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2008, s. 88 

Reklama

Czytaj także

Świat

Robert Lewandowski Katalończyk. Ryzykowny ten transfer do Barcelony

Robert Lewandowski dołączył do Barcelony szczycącej się mottem „więcej niż klub”. Ale jeśli chodzi o stan jej finansów, bardziej aktualnie brzmiałoby: mniej niż zero.

Marcin Piątek
05.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną