Muzyka

W rytmie reggae

Recenzja płyty: De Mono, "Spiekota"

materiały prasowe
Zdaje się, że Andrzej Krzywy przypomniał sobie, że kiedyś grał i śpiewał reggae w zespole Daab, i dlatego teraz jego De Mono postanowiło wydać płytę ze starymi polskimi przebojami przerobionymi na kawałki reggae i ska.

Od razu trzeba powiedzieć: udało się. Niby wiadomo – De Mono, klezmerzy rodzimej estrady, siewcy dźwiękowego kitu, gwiazdorzy festynu. Ale – co świetnie potwierdza ta płyta – Krzywy i spółka to profesjonaliści. Wymyślone lata temu piosenki 2 plus 1, Niemena, Niebiesko-Czarnych, ABC brzmią, jakby były grane przez brytyjski UB40 w jego najlepszej formie.

Zespół znakomicie współpracuje z wynajętą na tę okoliczność sekcją dętą, do tego pięknie wykorzystano zdolności charyzmatycznego wokalisty Dawida Portasza z Jaffia Namuel w coverze „Modliwy” Breakoutów, a przy tym ma się wrażenie, że ci, co grają i śpiewają, dobrze się przy tym bawią. I czego tu więcej chcieć w porze kanikuły?

De Mono, Spiekota, Polskie Radio

Polityka 27.2012 (2865) z dnia 04.07.2012; Afisz. Premiery; s. 67
Oryginalny tytuł tekstu: "W rytmie reggae"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Samice alfa: czego nie dostają, kogo poszukują?

Silne kobiety współczesne: z jakimi mężczyznami mają największe szanse na udany, trwały związek.

Ryszarda Socha
09.02.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną