Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Muzyka

Rozterki wielkich

Recenzja płyty: Eddie Vedder, „Earthling”

materiały prasowe
Wydaje się, że bohater płyty nie do końca wiedział, co chce nagrać – poza tym, że na pewno superprodukcję.

Pierwsza od dekady solowa płyta innego frontmana, Eddiego Veddera z grupy Pearl Jam, to zestaw momentami ciekawy, choć bardzo nierówny. I niegrzeszący świeżością, choć przynoszący kilka niespodzianek – głównie w dalszej części programu. Vedder nagrywał tym razem z muzykami znanymi z Red Hot Chili Peppers (perkusista Chad Smith, były gitarzysta Josh Klinghoffer – do składu RHChP wrócił właśnie John Frusciante), oczywiście nie odchodząc zbyt daleko od stylu Pearl Jam, ale wcielając się też parokrotnie w role starszych kolegów – Toma Petty’ego („Long Way”) czy Bruce’a Springsteena („The Dark”).

Eddie Vedder, Earthling, Republic

Polityka 9.2022 (3352) z dnia 22.02.2022; Afisz. Premiery; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Rozterki wielkich"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >