Teatr

Warszawo ma

Teatr Telewizji: „Warszawa”, reż. Andrzej Strzelecki

Co roku o tej samej porze w telewizji

Co roku o tej samej porze w telewizji... – można by złośliwie sparafrazować. W ubiegłym roku na rocznicę wybuchu wojny Teatr Telewizji zaserwował szeleszczący papierem „Pierwszy września” Wojciecha Bieńki w reż. Krzysztofa Langa, w tym roku pokaże „Warszawę” ze scenariuszem i w reż. Andrzeja Strzeleckiego, z kryminalno-miłosną akcją toczącą się w pierwszych dniach września 1939 r. w dwóch środowiskach Warszawy. Inteligenckim, reprezentowanym m.in. przez ministra (Piotr Machalica), jego żonę (Beata Ścibakówna), inspektora policji (Witold Dębicki) artystów kabaretu oraz apaszowskim – praskiej ferajny, na czele ze Stachem (Przemysław Sadowski), najsławniejszym złodziejem przedwojennej Warszawy, mamuśką (Stanisława Celińska) i jej dziewczynkami (Dominika Kluźniak i Katarzyna Dąbrowska).

W tle zaś klasyka polskiej piosenki literackiej: „Nikt, tylko ty” w wykonaniu Wiktora Zborowskiego, „Hanko” tria: Tyniec, Łazuka, Zborowski, czy „Miłość ci wszystko wybaczy” Wiktorii Gorodeckoj w roli wzorowanej na Ordonce. Wojna przerywa życiorysy, wywraca hierarchie, miesza egzystujące niegdyś w izolacji światy, pokazuje prawdziwą wartość każdego człowieka. W jednej z końcowych scen bohaterowie, tańcząc na dansingu w zaświatach, z melancholijnym uśmiechem opowiadają, jak zginęli. Sentymentalne, ale nie nachalnie.

Emisja: TVP 1, poniedziałek, 7 września, godz. 21.15 


Polityka 36.2009 (2721) z dnia 05.09.2009; Kultura; s. 45
Oryginalny tytuł tekstu: "Warszawo ma"
Reklama

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną