Niby jesteśmy rewelacją turnieju, ale nie wszystko w drużynie działa
Nie ma co kryć, że mogło być lepiej, zwłaszcza jeśli chodzi o bilans zysków.
Grzegorz Krychowiak/Facebook

Anglicy nie załatwili nam awansu w poniedziałek, ale sytuacja i tak jest komfortowa. Mecz z Ukrainą, który wedle wszystkich znaków na niebie i ziemi miał rozstrzygać sprawę udziału Polaków w fazie pucharowej, niemal stracił temperaturę.

Ukraina jest rozbita, przygnębiona i zawstydzona tym, że już po drugiej kolejce rozgrywek grupowych straciła szansę na awans, co biorąc pod uwagę nową formułę turnieju, wydawało się niemożliwe. Nawet jeśli przegramy z Ukrainą, powinniśmy zająć drugie miejsce w grupie, no bo jednak porażka Niemiec z Irlandią Północną przekracza granice futbolowego prawdopodobieństwa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną