Górnik Zabrze stawia na juniorów

Chłopcy z ferajny
Gdy inne kluby Ekstraklasy kupowały, Górnik Zabrze pracował z juniorami i wymyślił się na nowo w odmłodzonej wersji 25 minus. To ma być projekt na lata.
Szymon Żurkowski z Górnika Zabrze w starciu z zawodnikami Legii Warszawa.
Leszek Szymański/PAP

Szymon Żurkowski z Górnika Zabrze w starciu z zawodnikami Legii Warszawa.

Obok nowego stadionu Górnika z billboardów reklamowych, na których widnieją lokalni piłkarscy bohaterowie, krzyczy hasło: „Fedrujemy durś”. Podchwycono je od bramkarza Tomasza Loski, wychowanka klubu, Ślązaka z krwi i kości, klubowego mistrza lokalnej gwary. Po jednym ze spotkań, które jesienią wywindowały Górnika na czoło tabeli, rzucił: „Jadymy durś” (Jedziemy dalej). Śląski etos ciężkiej pracy, uporu, wytrwałości to ważny element budowania tożsamości obecnego Górnika i skuteczny chwyt motywujący piłkarzy – wpaja im się, że kibicom płacącym za bilety ciężko zarobione pieniądze należy się poważne traktowanie, czyli walka do upadłego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj