Ludzie i style

Bliscy wrogowie

Bliscy wrogowie w Łodzi

Feta z okazji powrotu Łódzkiego Klubu Sportowego do Ekstraklasy. W czarnym garniturze prezes Tomasz Salski. Feta z okazji powrotu Łódzkiego Klubu Sportowego do Ekstraklasy. W czarnym garniturze prezes Tomasz Salski. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Sukces ŁKS i porażka Widzewa przypominają, że w Łodzi każdą lokalną futbolową emocję przeżywa się podwójnie.
Stadion ŁKSAnna Jach/Gazeta Polska/Forum Stadion ŁKS

Gdy w drugą majową sobotę ulica Piotrkowska została opanowana przez fanów Łódzkiego Klubu Sportowego, świętujących niespodziewany powrót klubu do Ekstraklasy, druga strona miasta szykowała się na stypę. Widzew, przed sezonem typowany do awansu do pierwszej ligi, już z widokiem na ligową elitę, przegrał w Bełchatowie i ostatecznie pogrzebał niknące nadzieje.

Sukces ukochanej drużyny, który zbiega się z klapą rywala zza miedzy, to dla fanów ŁKS pełnia szczęścia. Z tego samego powodu cierpienie Widzewa podniesione jest do kwadratu.

Polityka 21.2019 (3211) z dnia 21.05.2019; Ludzie i style; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Bliscy wrogowie"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >