Ludzie i style

Rybus zostaje w Moskwie. Decyzja trudna do wytłumaczenia

Maciej Rybus w barwach Lokomotivu Moskwa Maciej Rybus w barwach Lokomotivu Moskwa Maksim Konstantinov / Russian Look / Forum
Po zakończeniu kontraktu z Lokomotiwem Maciej Rybus przeniósł się na kolejne dwa lata do Spartaka. Piłkarz zostaje w Moskwie i Rosji, w której gra od dziesięciu lat – z roczną przerwą na Francję.

W normalnych czasach ta wiadomość zainteresowałaby wyłącznie kibiców piłki nożnej, bo niespełna 33-letni Rybus jest wielokrotnym reprezentantem Polski (66 występów). Ale czasy nie są normalne, więc dzisiaj mało mówi się o futbolowych aspektach sprawy, a znacznie więcej o tym, że piłkarz decyduje się na pobyt w kraju, który napadł na Ukrainę.

Czytaj też: Belgia – Polska 6:1. Blisko kompromitacji

Polacy odchodzą z rosyjskich klubów

Zawodnikami rosyjskich klubów są także inni polscy kadrowicze – Sebastian Szymański w moskiewskim Dynamie, a Grzegorz Krychowiak w Krasnodarze. W ich przypadkach nie ma mowy o przedłużaniu kontraktów. Krychowiak skorzystał z możliwości stworzonej na początku wojny przez UEFA i jako gracz wypożyczony wiosnę spędził w Atenach. Teraz wraca do klubu i prawdopodobnie negocjuje zakończenie umowy. Obaj uczestniczyli w obecnym zgrupowaniu reprezentacji. Rybus w uzgodnieniu z trenerem został w Moskwie. Teraz raczej już nie będzie zakładał koszulki z orłem na piersi.

Polski piłkarz jest mocno zakorzeniony w rosyjskich realiach. Ma żonę Rosjankę pochodzącą z Osetii i dwoje dzieci, które tam się urodziły. Co ciekawe, Lana Rybus ma ok. 200 tys. obserwujących na Instagramie, podczas gdy mąż wielokrotnie mniej. Jej publikacje eksponują głównie walory urody właścicielki konta. Nie wiem, jaki jest model podejmowania decyzji w rodzinie, ale mam przeczucie, że może być tak jak na Instagramie.

Powiedzieć, że Maciej Rybus nie ma dzisiaj dobrej prasy, to bardzo niewiele powiedzieć. Najbardziej mieszają go z błotem ci, którzy nigdy nie stawali przed takim dylematem. I wcale nie mam pewności, jakby się zachowali w podobnej sytuacji. To na marginesie, bo tak czy owak trudno przejść do porządku dziennego nad tą decyzją, a zwłaszcza jej uzasadnieniem.

Czytaj też: Żelazna Świątek i błyszczący Lewy. Co ich łączy, co ich dzieli

Agent tłumaczy decyzję względami bezpieczeństwa

Sam piłkarz ogłosił, że przystał na propozycję bez wahania, bo w Spartaku każdy chciałby biegać po boisku. Jeśli tak, to bardzo źle świadczy o trzydziestokilkuletnim facecie, który z niejednego pieca chleb jadł i chyba widzi, co się dzieje wokół. Tymczasem w klubowym komunikacie pan Maciej mówi o tym, że jest w tej sytuacji szczęśliwy.

Mariusz Piekarski, agent piłkarza, tłumaczy decyzję o pozostaniu w Moskwie względami bezpieczeństwa rodziny. Sięgnął po dość śmieszny argument, bo gdyby wrócił z żoną i dziećmi, byłby witany z honorami. Zresztą podejrzewam, że znalazłby pracę również w innym kraju. Tym bardziej że podobno kokosów w Spartaku nie zapewniają.

Wielu rosyjskich sportowców popiera niestety politykę Władimira Putina, ale są również tacy, którzy bardziej czy mniej odważnie są w stanie przynajmniej dać do zrozumienia, że nie zgadzają się z nią. Polski sportowiec, wielokrotny reprezentant, nawet na taki gest się nie zdobył.

Czytaj też: Czesław Michniewicz trenerem reprezentacji Polski

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Lew, czyli Lena. Trudne dzieciństwo transpłciowe

Lena miała pięć lat, gdy wróciła wzburzona z przedszkola i zapytała mamę, gdzie są nożyczki. – Po co ci nożyczki? – Chcę sobie obciąć siusiaka! Wtedy jeszcze Lena była Lwem.

Ewa Wanat
17.02.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną