Ludzie i style

Rel, czyli jak to się stało, że Młodzieżowe Słowo Roku wyraża… zgodę

Młodzieżowe Słowo Roku 2023 Młodzieżowe Słowo Roku 2023 mat. pr.
PWN, organizator plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku, ogłosił wyniki. Wygrało „rel”, na dalszych pozycjach m.in. „sigma” i „oporowo”.

Co oznacza „rel”? Trudno się było tego nie dowiedzieć, czytając komentarze pod wpisami w mediach społecznościowych lub memami publikowanymi w sieci. To tyle co ‘prawda, zgoda, mam tak samo’. Rzecz pochodzi wprawdzie z angielskiego (od relate albo relatable – czegoś, do czego możemy się odnieść), ale polszczyzna szybko przejęła ten pojawiający się od kilku lat neologizm, a polscy internauci stworzyli nowe formy: rzeczownik „relówa” (analogicznie do „smakówa”, „hotówa”) oraz czasownik „relować”. „Relować z czymś” oznacza tyle co utożsamiać się z jakąś sytuacją. Często z kadrem mema lub wiralowym filmem.

Duża część internetowych pogawędek sprowadza się do tego, że jedni się zgadzają, a inni wręcz przeciwnie. Hasłem wywoławczym – gdy np. ktoś napisze „nie tęsknię za szkołą” – jest wtedy pytanie: „rel czy nie rel?”. I tu sypią się odpowiedzi: rel, nie rel, czasem nawet „pół na pół rel”, co wydaje się już szczytem finezji w tej dwuwartościowej konwencji rozmowy. Gdyby Marek Gaszyński pisał dziś na nowo tekst do „Snu o Warszawie” Niemena, mógłby zamiast „Mam tak samo jak ty” rzucić „rel”.

Rel. Dlaczego właśnie teraz?

Skąd tak wielka popularność takiego słowa akurat teraz? W końcu sieć wydaje się zbudowana na kłótniach i sporach. Skąd zgoda na... zgodę? Być może stąd, że jest nieco większe zapotrzebowanie na takie hasło potwierdzające, jak wspólne bywają nasze zbiorowe doświadczenia. Często z niezależnych od nas powodów pod wieloma względami wszyscy mamy tak samo – i nie na darmo wielka kariera „rel” przypadła na czasy pandemii.

Kolejne hasła z czołówki tegorocznego plebiscytu to „sigma” (zgłaszane już wcześniej słowo oznaczające niezależnego, inteligentnego, atrakcyjnego mężczyznę, bliskiego współczesnemu ideałowi) oraz „oporowo” (‘intensywnie, świetnie, najmocniej, najlepiej’, często w kontekstach imprez i używek, ale nie tylko). Pozostałe opisywały m.in. świat współczesnego mężczyzny, ale trochę inaczej niż terminy z manosfery modne w poprzednich sezonach – popularny „rizz” oznaczający charyzmę i wdzięk (znów głównie męski – definiowaliśmy to słowo w „Polityce”) pojawił się w finałowej dziewiętnastce Młodzieżowego Słowa Roku niedługo przed tym, jak został wybrany słowem roku przez Oxford Dictionairies.

Z językiem angielskim polszczyzna jest więc na bieżąco. Jury, które na pierwszym etapie zajmuje się w tym plebiscycie kwalifikowaniem słów pod kątem ich zgodności z regulaminem, w finale wybrało jak co roku własne wyróżnienie – tym razem słowo „oddaje” (‘opłaca się, zwraca włożony wysiłek’).

Plebiscyt bez kys

Nie obyło się bez kontrowersji – słowo „kys” oznaczające ‘odwal się’ (ale pochodzące od brutalnego ang. kill yourself – ‘zabij się’, pojawiające się m.in. w grach wideo) zostało zakwalifikowane do finału przez jury, ale wycofane z finałowej dwudziestki przez organizatora plebiscytu po skargach internautów. Stąd finałowa dziewiętnastka, a nie dwudziestka. Można to uznać za jeden z licznych ostatnio przykładów literalizmu, „choroby naszych czasów”, jak to opisała Olga Tokarczuk, w podejściu do języka. Z drugiej strony cała sytuacja była też ilustracją tego, jak szybko rodzi się empatyczne wsparcie i troska. Bo co, gdyby jednak ktoś zrozumiał to dosłownie? Ktoś więc ogłosił w internecie zastrzeżenia, po czym okazało się, że wiele osób z tym... reluje. Tak to się toczy w języku na co dzień, sam plebiscyt dokumentuje to raz do roku.

Autor tekstu był członkiem jury plebiscytu Młodzieżowe Słowo Roku.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Świat

NATO kilku prędkości? Pomysły trumpistów coraz bardziej szalone i coraz groźniejsze

Lepsza ochrona dla krajów więcej „płacących” – gorsza lub brak dla tych, którzy się ociągają. Tak według wojskowego doradcy Trumpa miałoby wyglądać NATO po reformie. Dawni członkowie trumpowskiej administracji mówią wprost: następna kadencja oznacza wyjście USA z Sojuszu i jego rozpad.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
17.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną