Orbán? Nie znam człowieka
Orbán? Nie znam człowieka. PiS nie może się pozbierać, wini Tuska, internet ma ubaw
Węgierskie wybory prawie przyćmił Donald Trump, bo pokłócił się z papieżem i wystylizował na Chrystusa za pomocą generatora AI. Śladów po klęsce Viktora Orbána w sieci jednak nie wymył. W social mediach wystrzeliły korki od szampana, a najciekawsze jest to, co się dzieje u dotychczasowych lojalistów i stronników lidera Fideszu.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja nigdy się nie przyjaźniła z Orbánem. „Był sojusznikiem Polski jedynie w rozgrywce z kosmopolitami i centralistami w UE oraz w kwestii migracji. To było ważne, ale za mało” – napisał na X szef BBN Sławomir Cenckiewicz. „Co do polityki wschodniej Viktora Orbána, wielokrotnie powtarzałem, że była absolutnie rozbieżna z naszą” – oznajmił Tobiasz Bocheński z PiS. Przemysław Czarnek dodał, że „kompletnie nas to nie zajmuje”, co się dzieje na Węgrzech. Prezydencki minister Zbigniew Bogucki podkreślił, że z Orbánem obozowi PiS nie zawsze było po drodze. „Nam przeszkadzało wiele elementów polityki Orbána i o tym żeśmy mówili” – zapewnił Piotr Gliński.
Czytaj też: „Love Island”, ale z owocami. Po co powstają całkowicie nierealne reality show?
Kur nie zapiał trzy razy – bardzo chętnie jest teraz przytaczany ten fragment Biblii – a już się wszyscy Orbána wyparli. Polskiemu prezydentowi wyprzeć się najtrudniej, bo dopiero co odwiedził Budapeszt. Jak to ujął w swoich social mediach autor „Polityki” Michał Danielewski: „Karol Nawrocki pozostaje jednym z niewielu polityków poza USA, którzy wygrali wybory pomimo poparcia Donalda Trumpa.