Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Wata Maty?

Wata Maty? Pełno „fillerów” na jego nowych płytach. Objaśniamy nowe słowa

Mata Mata Jan Ruchniewicz
Publiczność na koncertach Maty z pewnością była niestyropianowa, ale co do płyty opinie pozostaną zapewne podzielone.

Mata zagrał zamiast jednego dwa koncerty na PGE Narodowym, a przy tym wydał zamiast jednej trzy płyty naraz. Koncerty zawierały imponująco dużo przebojów jak na krótką karierę rapera. Ale album oprócz podziwu zebrał sporo komentarzy sugerujących, że aż za dużo tego nowego materiału, że pojawiają się w nim wypełniacze. To słowo jednak nie pada, zamiast niego pojawia się bardziej popularny anglicyzm: „fillery”.

„Te 33 utwory zrobił mega na siłę, gdyby wyrzucić filler (czyli jakoś połowę piosenek) byłby spoko projekt” – czytamy w serwisie Rate Your Music. „Milion singli i fillery brzmiące tak samo” – zarzuca inny komentator. „Filler” to synonim wypełniacza. Coś jak komentarz o pogodzie w rozmowie towarzyskiej, „yyy” w mowie albo „Lorem Ipsum” w poligrafii. Pojawia się w znaczeniach specjalistycznych – np. lip filler to wypełniacz do ust w medycynie estetycznej. Najczęściej jednak słyszymy to słowo w kontekście rozmowy o kulturze.

„Sam dopiero siądę i mam nadzieję, że jest mniej walki niż w jedynce, bo dla mnie była niepotrzebnym fillerem” – głosi komentarz do drugiej części gry „Hellblade” na platformie X. Kolejny sezon serialu „The Boys” spotyka się tu z podobnym zarzutem co płyta Maty: „Pierwsze dwa odcinki dobre, ale później guano i fillery. Szkoda”. Miejski.pl przy swojej definicji dodaje przykład zastosowania odnoszący się do kreskówki w telewizji: „To anime to straszny filler ramówki”.

Czytaj też: „My jesteśmy prosy, a wy tylko zwykłe larpy”.

Polityka 22.2026 (3566) z dnia 26.05.2026; Ludzie i Style; s. 95
Oryginalny tytuł tekstu: "Wata Maty?"
Reklama