Moje miasto

Turysto szanuj Sopot!

Leszek Biernacki / Sopot Daily Photography / Facebook
35 tysięczny Sopot odwiedza 2 mln gości rocznie, a w sezonie letnim sprzedawanych jest ponad milion biletów wstępu na molo. Dlatego właśnie teraz Sopot rusza z dwoma akcjami informacyjnymi adresowanymi do turystów.
mat. pr.
mat. pr.

Stop golasom. Nieubranych klientów nie obsługujemy

Władze miasta zwracają uwagę na niestosowność zachowania osób, które w plażowych strojach, bez spodni lub koszulek, pojawiają się na ulicach miasta i w restauracyjnych ogródkach.

Kampania „Stop golasom na ulicy” to plakaty z hasłem kampanii oraz naklejki i plakaty „Nieubranych klientów nie obsługujemy”, które przypominają o tym, że chcąc spacerować po mieście i korzystać z punktów gastronomicznych, trzeba się jednak ubrać. Takie plakaty pojawiają się na słupach reklamowych, a także w witrynach większości sopockich restauracji, barów i hoteli.

Miasto przypomina, że jest eleganckim kurortem, w którym plaża rządzi się innymi prawami niż struktura miejska. „Tu nie chodzi o karanie, ale o przypomnienie, że w mieście nie wypada być niekompletnie ubranym; po prostu dbamy o wizerunek Sopotu” – tłumaczą przedstawiciele urzędu miasta. Autorem projektu jest sopocki artysta Jacek Staniszewski. – Pomysł był prosty. Chodziło o zwrócenie uwagi na to, że osoby pojawiające się na ulicach Sopotu w samych kąpielówkach lub bikini łamią pewne normy społeczne – mówi Staniszewski.

Letnia akcja nie odbywa się w Sopocie po raz pierwszy. Po trzech latach jej prowadzenia widać już pozytywne efekty programu.

Turysto szanuj Sopot!

W kameralnym Sopocie funkcje mieszkaniowe mieszkają się z funkcjami turystycznymi. W starej czy nowej kamienicy nierzadko mieszkanie, w którym żyje sopocka rodzina sąsiaduje z mieszkaniem wynajmowanym turystom.

To rodzi utrudnienia – goście, którzy przyjeżdżają na weekend czy kilka dni są anonimowi i potrafią zachowywać się tak, jak nigdy nie zachowaliby się w swoim domu. Hałasują, zostawiają otwarte drzwi na klatkę czy nie segregują i nie wyrzucają śmieci do altan śmietnikowych (czasem nie mają od właściciela nawet klucz do wiaty śmietnikowej).

– Popularność Sopotu cieszy i większość turystów zachowuje się w sposób bardzo kulturalny. Zdarzają się jednak osoby, które robią sobie w Sopocie wakacje nie tylko od pracy, ale także od dobrych obyczajów – tłumaczy Jacek Karnowski, Prezydent Miasta Sopotu.

Miasto przygotowało 2 tys. powiązanych z akcją „Turysto szanuj Sopot!” plakatów, które zostały przekazane zarządcom nieruchomości i spółdzielniom mieszkaniowym, pojawiły się także na słupach miejskich. Każdy sopocianin może także odebrać plakat w punkcie informacji w Urzędzie Miasta Sopotu oraz w Informacji Turystycznej.

Władze miejskie prowadzą również ważną dyskusję o potrzebie uregulowania najmu krótkoterminowego. Stąd też rezolucja radnych i inicjatywa prezydenta na forum Związku Miast Polskich, aby kwestię wynajmu krótkoterminowego obwarować zasadami prawnymi. Chodzi o odpowiedzialność właściciela apartamentu za jego gości. Jeśli notorycznie łamaliby zasady współżycia społecznego, można by właściciela takiej koncesji pozbawić.

Jest też już wiele obecnie stosowanych dobrych przykładów – niektórzy właściciele, szczególnie jak mają kilka apartamentów, podpisują umowy z firmami ochroniarskimi. Sąsiadom rozdają namiar na firmę, i w razie jakichkolwiek kłopotów sprawianych przez gości – sąsiedzi wzywają ochronę. Jest również sporo mieszkań, które od października do czerwca wynajmowane są studentom, a tylko w czasie sezonu letniego krótkookresowo zajmowane są przez turystów.

Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama