Moje miasto

Sopot – naturalnie kulturalny

Sopot – naturalnie kulturalny

Sopot to miejsce, w którym jak nigdzie kultura i natura bywają blisko. Podczas festiwalu <b>Literacki Sopot</b> wiele spotkań i warsztatów odbywa się w plenerze, sprawiając że rozmowa o literaturze – czynność wydawałoby się wyłącznie intelektualna – staje się też doświadczeniem zmysłowym. Na zdjęciu Park Książki w Parku Północnym, stały element festiwalu. Sopot to miejsce, w którym jak nigdzie kultura i natura bywają blisko. Podczas festiwalu Literacki Sopot wiele spotkań i warsztatów odbywa się w plenerze, sprawiając że rozmowa o literaturze – czynność wydawałoby się wyłącznie intelektualna – staje się też doświadczeniem zmysłowym. Na zdjęciu Park Książki w Parku Północnym, stały element festiwalu. fot. Bogna Kociumbas / mat. pr.
Sopot – kameralny, ale atrakcyjny. Co roku odwiedza go dwa miliony osób. To dużo jak na 37-tys. miasteczko. Odbywa się tu kilka bardzo ważnych imprez, niepowtarzalnych w skali kraju: festiwal ARTLOOP, Literacki Sopot, Sopot Jazz Festival, Festiwal Teatru Dokumentalnego Sopot Non Fiction, Sopot Film Festiwal. Nie może więc dziwić zwycięstwo Sopotu w rankingu „Kreatorów rozwoju kultury miejskiej”, przyznawane miastu, które stwarza najlepsze warunki dla rozwoju kultury.

Teatr na Plaży, Opera Leśna czy klubokawiarnia Dwie Zmiany u góry Monte Cassino już dawno otrzymały status „kultowych”. Jak wakacje z kulturą, to tylko tu, w Sopocie!
Sopot to miasto, w którym spotkanie kultury i sztuki z ludźmi i naturą dostarcza wyjątkowych przeżyć i doświadczeń. Miasto poruszające emocje, zmysły i intelekt. Kameralne miejsce, w którym wszystko jest blisko, a mieszkańcy w naturalny sposób się angażują – nieprzypadkowo w Sopocie jako pierwszym mieście w Polsce wprowadzono budżet obywatelski.fot. Anna Wojciechowska/mat. pr. Sopot to miasto, w którym spotkanie kultury i sztuki z ludźmi i naturą dostarcza wyjątkowych przeżyć i doświadczeń. Miasto poruszające emocje, zmysły i intelekt. Kameralne miejsce, w którym wszystko jest blisko, a mieszkańcy w naturalny sposób się angażują – nieprzypadkowo w Sopocie jako pierwszym mieście w Polsce wprowadzono budżet obywatelski.
Czas zdaje się tutaj płynąć inaczej – jakby w powietrzu utrzymywał się stale zapach lata. Charakterystyczne dla wakacji połączenie beztroski, radości z kontaktu z naturą i szukania nowych doświadczeń znajduje wyraz w wyjątkowych, różnorodnych projektach kulturalnych i sprzyja twórczości artystycznej. Sprawia też, że Sopot pozostaje miastem otwartym, w którym goście są zawsze mile widziani.fot. Anna Wojciechowska/mat. pr. Czas zdaje się tutaj płynąć inaczej – jakby w powietrzu utrzymywał się stale zapach lata. Charakterystyczne dla wakacji połączenie beztroski, radości z kontaktu z naturą i szukania nowych doświadczeń znajduje wyraz w wyjątkowych, różnorodnych projektach kulturalnych i sprzyja twórczości artystycznej. Sprawia też, że Sopot pozostaje miastem otwartym, w którym goście są zawsze mile widziani.
Czyste powietrze, bezkres morza i urok kameralnej architektury to znaki szczególne Sopotu. W tej przestrzeni kultura czuje się jak w domu.fot. Anna Wojciechowska/mat. pr. Czyste powietrze, bezkres morza i urok kameralnej architektury to znaki szczególne Sopotu. W tej przestrzeni kultura czuje się jak w domu.
Molo w Sopocie – najdłuższe molo nad Bałtykiem – jest przede wszystkim miejscem odpoczynku i spotkania, ale od czasu do czasu staje się także przestrzenią szczególnego kontaktu ze sztuką. Gościł tu festiwal ARTLOOP, podczas którego wybitni artyści sztuk wizualnych – m.in. Oskar Dawicki, Maurycy Gomulicki, Nicolas Grospiere, Norman Leto, Jakub Woynarowski – zaproponowali niecodzienne interwencje w tę przestrzeń, będące wynikiem refleksji nad miastem, jego relacjami z morzem i rozwijającymi się na tle tych relacji rytuałami, zachowaniami i strukturami społecznymi.fot. Anna Wojciechowska/mat. pr. Molo w Sopocie – najdłuższe molo nad Bałtykiem – jest przede wszystkim miejscem odpoczynku i spotkania, ale od czasu do czasu staje się także przestrzenią szczególnego kontaktu ze sztuką. Gościł tu festiwal <b>ARTLOOP</b>, podczas którego wybitni artyści sztuk wizualnych – m.in. Oskar Dawicki, Maurycy Gomulicki, Nicolas Grospiere, Norman Leto, Jakub Woynarowski – zaproponowali niecodzienne interwencje w tę przestrzeń, będące wynikiem refleksji nad miastem, jego relacjami z morzem i rozwijającymi się na tle tych relacji rytuałami, zachowaniami i strukturami społecznymi.
Pięć edycji festiwalu ARTLOOP (2011–16), organizowanego przez Państwową Galerię Sztuki, to jedno z najciekawszych doświadczeń artystycznych Sopotu. Interwencje znakomitych artystów sztuk wizualnych w przestrzeń nadmorskiego kurortu zaskakiwały, bawiły, wywoływały niepowtarzalne zmysłowe wrażenia, pobudzały do myślenia. Były też sposobem na eksperymentowanie z różnymi rozwiązaniami w przestrzeni publicznej, pozwalającym obserwować reakcje na tymczasowe rozwiązania, które czasem zostawały na stałe.Artloop/mat. pr. Pięć edycji festiwalu <b>ARTLOOP</b> (2011–16), organizowanego przez Państwową Galerię Sztuki, to jedno z najciekawszych doświadczeń artystycznych Sopotu. Interwencje znakomitych artystów sztuk wizualnych w przestrzeń nadmorskiego kurortu zaskakiwały, bawiły, wywoływały niepowtarzalne zmysłowe wrażenia, pobudzały do myślenia. Były też sposobem na eksperymentowanie z różnymi rozwiązaniami w przestrzeni publicznej, pozwalającym obserwować reakcje na tymczasowe rozwiązania, które czasem zostawały na stałe.
Literacki Sopot powoli staje się wizytówką miasta i nikogo to nie dziwi – imponują nazwiska gości i prowadzących spotkania, ale przede wszystkim wyjątkowo bogaty program, w którym poza spotkaniami autorskimi znajdziemy koncerty, czytania sztuk, pokazy filmowe, specjalne pasma warsztatów dla dzieci i młodzieży oraz akcje specjalne. Na pewno tym, co łączy wszystkich uczestników festiwalu – zarówno pisarzy, jak i widzów – jest ogromna ciekawość świata. Dobra literatura staje się pretekstem do poznania obcej kultury, refleksji nad życiem społecznym innych krajów i diagnozy współczesności. Do tej pory bohaterami festiwalu były: literatura skandynawska, Rosja, Czechy, Izrael, literatura hiszpańskojęzyczna, a w tym roku Francja. Na zdjęciu spotkanie z Edgarem Keretem podczas Literackiego Sopotu w 2016 r.fot. Bogna Kociumbas/mat. pr. <b>Literacki Sopot</b> powoli staje się wizytówką miasta i nikogo to nie dziwi – imponują nazwiska gości i prowadzących spotkania, ale przede wszystkim wyjątkowo bogaty program, w którym poza spotkaniami autorskimi znajdziemy koncerty, czytania sztuk, pokazy filmowe, specjalne pasma warsztatów dla dzieci i młodzieży oraz akcje specjalne. Na pewno tym, co łączy wszystkich uczestników festiwalu – zarówno pisarzy, jak i widzów – jest ogromna ciekawość świata. Dobra literatura staje się pretekstem do poznania obcej kultury, refleksji nad życiem społecznym innych krajów i diagnozy współczesności. Do tej pory bohaterami festiwalu były: literatura skandynawska, Rosja, Czechy, Izrael, literatura hiszpańskojęzyczna, a w tym roku Francja. Na zdjęciu spotkanie z Edgarem Keretem podczas Literackiego Sopotu w 2016 r.
Świętem mieszkańców jest Sopocka Majówka – znakomita okazja, żeby w Sopocie doświadczyć atmosfery karnawału i sztuki w rozmaitych jej przejawach. Pokazy filmowe i spektakle teatralne, koncerty, wystawy, warsztaty rodzinne, pikniki, targi kulinarne, aktywności sportowe i spacery historyczne – każdy znajdzie tu coś dla siebie.fot. Jerzy Bartkowski/mat. pr. Świętem mieszkańców jest <b>Sopocka Majówka</b> – znakomita okazja, żeby w Sopocie doświadczyć atmosfery karnawału i sztuki w rozmaitych jej przejawach. Pokazy filmowe i spektakle teatralne, koncerty, wystawy, warsztaty rodzinne, pikniki, targi kulinarne, aktywności sportowe i spacery historyczne – każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Sopocka Majówka to jednak przede wszystkim okazja do spotkania i bycia razem w twórczej atmosferze.Bogna Kociumbas/mat. pr. <b>Sopocka Majówka</b> to jednak przede wszystkim okazja do spotkania i bycia razem w twórczej atmosferze.
Miłośnicy jazzu szczególnie doceniają Sopot Jazz Festival – festiwal z wyjątkową tradycją. To właśnie w Sopocie w 1956 r. odbył się I Ogólnopolski Festiwal Muzyki Jazzowej, wydarzenie przez wielu nazywane przełomem w życiu muzycznym naszego kraju. Festiwal kontynuuje te tradycje, co roku prezentując ambitny program, w ramach którego można usłyszeć artystów z całego świata – zarówno uznane sławy, jak i tych, którzy stanowią powiew świeżości, pokazując jazz jako dynamicznie rozwijającą się muzykę globalną, ułatwiającą kontakty i porozumienie międzykulturowe.Sopot Jazz Festival/mat. pr. Miłośnicy jazzu szczególnie doceniają <b>Sopot Jazz Festival</b> – festiwal z wyjątkową tradycją. To właśnie w Sopocie w 1956 r. odbył się I Ogólnopolski Festiwal Muzyki Jazzowej, wydarzenie przez wielu nazywane przełomem w życiu muzycznym naszego kraju. Festiwal kontynuuje te tradycje, co roku prezentując ambitny program, w ramach którego można usłyszeć artystów z całego świata – zarówno uznane sławy, jak i tych, którzy stanowią powiew świeżości, pokazując jazz jako dynamicznie rozwijającą się muzykę globalną, ułatwiającą kontakty i porozumienie międzykulturowe.
W Teatrze BOTO, mającym siedzibę na malowniczym placu Jasia Rybaka, odbywa się wyjątkowy festiwal teatralny, jedyne takie przedsięwzięcie w Polsce. Festiwal Teatru Dokumentalnego Sopot Non Fiction to pomysł znanego krytyka teatralnego Romana Pawłowskiego i reżysera Adama Nalepy. Podczas tygodniowej rezydencji artystycznej reżyserzy, dramaturdzy i aktorzy pracują nad projektami teatralnymi, których podstawą są reportaże, wywiady, artykuły prasowe i inne materiały dokumentalne. Festiwal kończy Maraton Non Fiction – pokaz wypracowanych przez grupy efektów.

Sopot Non Fiction stał się inkubatorem wielu pomysłów zrealizowanych na polskich scenach m.in. przez takich artystów jak Marcin Liber, Piotr Ratajczak, Wojciech Klemm czy Piotr Kruszczyński.Fot. Jerzy Bartkowski/mat. pr. W Teatrze BOTO, mającym siedzibę na malowniczym placu Jasia Rybaka, odbywa się wyjątkowy festiwal teatralny, jedyne takie przedsięwzięcie w Polsce. <b>Festiwal Teatru Dokumentalnego Sopot Non Fiction</b> to pomysł znanego krytyka teatralnego Romana Pawłowskiego i reżysera Adama Nalepy. Podczas tygodniowej rezydencji artystycznej reżyserzy, dramaturdzy i aktorzy pracują nad projektami teatralnymi, których podstawą są reportaże, wywiady, artykuły prasowe i inne materiały dokumentalne. Festiwal kończy Maraton Non Fiction – pokaz wypracowanych przez grupy efektów. <br></br> Sopot Non Fiction stał się inkubatorem wielu pomysłów zrealizowanych na polskich scenach m.in. przez takich artystów jak Marcin Liber, Piotr Ratajczak, Wojciech Klemm czy Piotr Kruszczyński.
W pięknych sopockich plenerach, np. w ogrodzie Dworku Sierakowskich, znakomicie odbiera się także sztukę filmową. Leżaki, rozgwieżdżone niebo i filmy z całego świata to typowa sceneria Sopot Film Festiwal, święta ambitnego kina, które ogarnia całe miasto.Sopot Film Festival/mat. pr. W pięknych sopockich plenerach, np. w ogrodzie Dworku Sierakowskich, znakomicie odbiera się także sztukę filmową. Leżaki, rozgwieżdżone niebo i filmy z całego świata to typowa sceneria <b>Sopot Film Festiwal</b>, święta ambitnego kina, które ogarnia całe miasto.
Sopot to nie tylko konkretne wydarzenia, ale przede wszystkie rozpoznawalne w całej Polsce miejsca, jak na przykład Opera Leśna. Unikalny leśny amfiteatr słynie ze swojej akustyki i niepowtarzalnego doświadczenia słuchania muzyki w otoczeniu natury. Szczególnie zachwycają w tej przestrzeni koncerty muzyki klasycznej. Koncert tenora światowej sławy Piotra Beczały z Polską Filharmonią Kameralną Sopot podczas tegorocznego festiwalu NDI Sopot Classic na pewno będzie wspominany latami.Fot. Karol Makurat/mat. pr. Sopot to nie tylko konkretne wydarzenia, ale przede wszystkie rozpoznawalne w całej Polsce miejsca, jak na przykład <b>Opera Leśna</b>. Unikalny leśny amfiteatr słynie ze swojej akustyki i niepowtarzalnego doświadczenia słuchania muzyki w otoczeniu natury. Szczególnie zachwycają w tej przestrzeni koncerty muzyki klasycznej. Koncert tenora światowej sławy Piotra Beczały z Polską Filharmonią Kameralną Sopot podczas tegorocznego festiwalu NDI Sopot Classic na pewno będzie wspominany latami.
Państwowa Galeria Sztuki obecnie mieści się w sercu Sopotu – nowym Domu Zdrojowym przy Placu Zdrojowym 2. W imponujących przestrzeniach wystawienniczych, na trzech piętrach, realizuje rocznie około dwudziestu pięciu wystaw sztuki współczesnej i tradycyjnej, prezentujących różnorodne zjawiska artystyczne. Jest jedną z najciekawszych i najbardziej uznanych galerii w kraju – w rankingu tygodnika „Polityka” w 2017 roku zajęła 3 miejsce pośród galerii sztuki współczesnej w Polsce.Fot. Jerzy Bartkowski/mat. pr. <b>Państwowa Galeria Sztuki</b> obecnie mieści się w sercu Sopotu – nowym Domu Zdrojowym przy Placu Zdrojowym 2. W imponujących przestrzeniach wystawienniczych, na trzech piętrach, realizuje rocznie około dwudziestu pięciu wystaw sztuki współczesnej i tradycyjnej, prezentujących różnorodne zjawiska artystyczne. Jest jedną z najciekawszych i najbardziej uznanych galerii w kraju – w rankingu tygodnika „Polityka” w 2017 roku zajęła 3 miejsce pośród galerii sztuki współczesnej w Polsce.
Wystarczy skręcić w lewo po drodze na molo, by prosto z zamętu gwarnej ulicy trafić do innego świata, pełnego wizualnych wrażeń. To szok, a zarazem orzeźwienie. Renoma Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie pozwala zaufać, że kiedykolwiek się tam nie pojawisz, zawsze znajdziesz coś wartościowego. Jeśli jeszcze nie wierzysz, tutaj lista artystów, których prace można tu było zobaczyć: Franciszek Starowieyski, Frank O. Gehry, Joseph Beuys, Roman Cieślewicz, Alfred Kubin, Jerzy Nowosielski, Bruno Schulz, Teresa Pągowska, Piotr Potworowski, Dominik Lejman.UMS/mat. pr. Wystarczy skręcić w lewo po drodze na molo, by prosto z zamętu gwarnej ulicy trafić do innego świata, pełnego wizualnych wrażeń. To szok, a zarazem orzeźwienie. Renoma <b>Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie</b> pozwala zaufać, że kiedykolwiek się tam nie pojawisz, zawsze znajdziesz coś wartościowego. Jeśli jeszcze nie wierzysz, tutaj lista artystów, których prace można tu było zobaczyć: Franciszek Starowieyski, Frank O. Gehry, Joseph Beuys, Roman Cieślewicz, Alfred Kubin, Jerzy Nowosielski, Bruno Schulz, Teresa Pągowska, Piotr Potworowski, Dominik Lejman.
Muzeum Sopotu we wspaniałej, zabytkowej Willi Claaszena, zbudowanej w 1903 roku, to miejsce o niepowtarzalnej atmosferze. Możecie tutaj na chwilę przenieść się w czasie do dawnego Sopotu, ale też zastanowić się nad współczesnym charakterem miasta, którego historia sięga wiele stuleci wstecz: od średniowiecznego grodziska i wsi rybackiej położonych na mokradłach, przez tereny rezydencji zamożnego patrycjatu i arystokracji, do kurortu o europejskiej renomie. Muzeum gromadzi i popularyzuje wiedzę o Sopocie w żywej relacji z mieszkańcami, zbierając ich wspomnienia i pamiątki, które budują pełną emocji, wielowymiarową historię miasta.Fot. Anna Wojciechowska/mat. pr. <b>Muzeum Sopotu</b> we wspaniałej, zabytkowej Willi Claaszena, zbudowanej w 1903 roku, to miejsce o niepowtarzalnej atmosferze. Możecie tutaj na chwilę przenieść się w czasie do dawnego Sopotu, ale też zastanowić się nad współczesnym charakterem miasta, którego historia sięga wiele stuleci wstecz: od średniowiecznego grodziska i wsi rybackiej położonych na mokradłach, przez tereny rezydencji zamożnego patrycjatu i arystokracji, do kurortu o europejskiej renomie. Muzeum gromadzi i popularyzuje wiedzę o Sopocie w żywej relacji z mieszkańcami, zbierając ich wspomnienia i pamiątki, które budują pełną emocji, wielowymiarową historię miasta.
Poza wystawą stałą prezentującą zabytkowe wnętrza historyczne Muzeum realizuje bogaty program wystaw czasowych, których tematy bywają bardzo ekscytujące. Świetnym przykładem jest obecna – „Kasyno w Sopocie (1919–1944)”, pierwsza wystawa poświęcona jednej z najsłynniejszych i bez wątpienia najbardziej kontrowersyjnych atrakcji międzywojennego Sopotu. To kasyno sprawiło, że kurort zyskał miano Monte Carlo Północy, a Sopot odwiedzali arystokraci, a nawet koronowane głowy, z niemal całej Europy. Wystawę potraktowano jako pretekst, żeby opowiedzieć szerzej o historii hazardu i kasyn w Europie.Fot. Anna Wojciechowska/mat. pr. Poza wystawą stałą prezentującą zabytkowe wnętrza historyczne Muzeum realizuje bogaty program wystaw czasowych, których tematy bywają bardzo ekscytujące. Świetnym przykładem jest obecna – „Kasyno w Sopocie (1919–1944)”, pierwsza wystawa poświęcona jednej z najsłynniejszych i bez wątpienia najbardziej kontrowersyjnych atrakcji międzywojennego Sopotu. To kasyno sprawiło, że kurort zyskał miano Monte Carlo Północy, a Sopot odwiedzali arystokraci, a nawet koronowane głowy, z niemal całej Europy. Wystawę potraktowano jako pretekst, żeby opowiedzieć szerzej o historii hazardu i kasyn w Europie.
Spotkanie z teatrem na sopockiej plaży? Jak najbardziej – to tutaj, w Teatrze na Plaży, funkcjonuje scena impresaryjna, gdzie przez cały rok możecie zobaczyć kameralne przedstawienia z całej Polski, a także słynny Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej prowadzony przez Andre Ochodlo, prezentujący swoje spektakle latem. Kameralna scena na 96 miejsc z drzwiami otwieranymi na plażę to miejsce jedyne w swoim rodzaju. Tworzą tutaj również artyści teatralni związani z Sopotem, m.in. widoczny na zdjęciu znakomity Sopocki Teatr Tańca stworzony przez Joannę Czajkowską i Jacka Krawczyka, ceniony w Polsce i za granicą.Fot. Sebastian Góra/mat. pr. Spotkanie z teatrem na sopockiej plaży? Jak najbardziej – to tutaj, w <b>Teatrze na Plaży</b>, funkcjonuje scena impresaryjna, gdzie przez cały rok możecie zobaczyć kameralne przedstawienia z całej Polski, a także słynny <b>Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej</b> prowadzony przez Andre Ochodlo, prezentujący swoje spektakle latem. Kameralna scena na 96 miejsc z drzwiami otwieranymi na plażę to miejsce jedyne w swoim rodzaju. Tworzą tutaj również artyści teatralni związani z Sopotem, m.in. widoczny na zdjęciu znakomity <b>Sopocki Teatr Tańca</b> stworzony przez Joannę Czajkowską i Jacka Krawczyka, ceniony w Polsce i za granicą.
Sopot to też miejsce, któremu nieobce są nowoczesne metody korzystania z kultury. Galeria Kultury Medialnej Sopoteka to jeden z oddziałów Miejskiej Biblioteki Publicznej. Łączy w sobie klasyczną bibliotekę z profesjonalnym sprzętem, oprogramowaniem, e-bookami, oculusami, audiobookami, filmami, płytami winylowymi oraz CD, streamingiem muzycznym, a także konsolami PS3, PS4, Xbox360. Mieści się w nowym budynku sopockiego dworca, więc jest znakomitym miejscem do odwiedzenia, kiedy macie chwilę czasu przed podróżą.UMS/mat. pr. Sopot to też miejsce, któremu nieobce są nowoczesne metody korzystania z kultury. <b>Galeria Kultury Medialnej Sopoteka</b> to jeden z oddziałów Miejskiej Biblioteki Publicznej. Łączy w sobie klasyczną bibliotekę z profesjonalnym sprzętem, oprogramowaniem, e-bookami, oculusami, audiobookami, filmami, płytami winylowymi oraz CD, streamingiem muzycznym, a także konsolami PS3, PS4, Xbox360. Mieści się w nowym budynku sopockiego dworca, więc jest znakomitym miejscem do odwiedzenia, kiedy macie chwilę czasu przed podróżą.
U góry Monte Cassino, w miejscu, gdzie dawniej mieściła się legendarna restauracja Złoty Ul, znajduje się klubokawiarnia Dwie Zmiany, prowadzona przez Spółdzielnię Socjalną założoną przez grupę artystów w 2014 r. Oprócz przyjemnych wrażeń kulinarnych możecie tu liczyć na ciekawe koncerty, wystawy i spotkania. To miejsce żywe i pełne energii, które zyskało już status kultowego.Fot. Justyna Hołubowska/mat. pr. U góry Monte Cassino, w miejscu, gdzie dawniej mieściła się legendarna restauracja Złoty Ul, znajduje się klubokawiarnia <b>Dwie Zmiany</b>, prowadzona przez Spółdzielnię Socjalną założoną przez grupę artystów w 2014 r. Oprócz przyjemnych wrażeń kulinarnych możecie tu liczyć na ciekawe koncerty, wystawy i spotkania. To miejsce żywe i pełne energii, które zyskało już status kultowego.
Sopot – natura i kultura w idealnej harmonii. Kameralne miasto, w którym blisko do drugiego człowieka. Miejsce, w którym czujesz, że żyjesz.Fot. Anna Wojciechowska/mat. pr. Sopot – natura i kultura w idealnej harmonii. Kameralne miasto, w którym blisko do drugiego człowieka. Miejsce, w którym czujesz, że żyjesz.
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Ożywianie mózgu po śmierci i transplantacja głowy. Czy istnieją granice neuronauki?

Badaczom udało się wznowić niektóre funkcje mózgów pobranych od świń, a inny naukowiec chciałby przeprowadzić transplantację ludzkiej głowy.

Piotr Rzymski
22.04.2019
Reklama